Reklama

Zabójcza choroba i lajtowa ustawa

Zabójcza choroba i lajtowa ustawa

13.12.2021
Czyta się kilka minut
1

11 grudnia Polska zajęła drugie miejsce w świecie (po Rosji) pod względem liczby nowych zgonów z powodu COVID-19 w rankingu Worldometers.info. Minister zdrowia Adam Niedzielski twittował: „Średnia siedmiodniowa utrzymująca się od 2 tygodni na poziomie powyżej 23 tysięcy nareszcie zaczyna maleć. Apogeum IV fali wyraźnie różne od poprzednich”.

Trudno uwierzyć, jak bardzo minister zdrowia potrafi abstrahować w swoich wypowiedziach od kontekstu sytuacyjnego. Gdy dokonywał swoich ważkich obserwacji (cóż, że przewidzianych wiele tygodni temu przez licznych ekspertów, którzy wieszczyli długi i płaski szczyt czwartej fali), Polska pod względem liczby zgonów covidowych, liczonych od początku pandemii, właśnie przeganiała Hiszpanię. Różnica jest jednak fundamentalna: w Hiszpanii ludzie umierali wiosną i jesienią 2020 r., gdy nie było szczepionek. Wysoka śmiertelność była też wiosną 2021 r., gdy szczepionki były dobrem reglamentowanym. W tej chwili wskaźnik dziennej liczby zgonów w przeliczeniu na milion mieszkańców wynosi tam 0,3. W Polsce zbliża się do 11.

A przecież oficjalne zgony covidowe to nie wszystko. Wielu ekspertów, analizując na bieżąco dane demograficzne GUS, przewiduje, że 2021 rok – po raz pierwszy od 1945 r. – Polska zakończy z ponad pół milionem zgonów.

Obostrzenia, które zaczną obowiązywać 15 grudnia, nie zmienią obrazu mizerii, która cechuje polską walkę z pandemią. Jej symbolem będzie „lajtowa ustawa” – tak poseł Czesław Hoc zachwala projekt posłów PiS, który ma dać pracodawcom możliwość wysyłania niezaszczepionych pracowników na regularne testy. Zgodnie z projektem, który ma trafić do Sejmu przed świętami, osobie, która nie będzie się chciała poddać testowi (obowiązek nie będzie dotyczył zaszczepionych i posiadających status ozdrowieńca), nie grozi utrata pracy. Pracodawca albo znajdzie jej inne zajęcie, albo wyśle na płatny urlop. „Może jeszcze talon na wczasy powinien zagwarantować?” – ironizowali internauci. Oby tylko autorzy projektu wyczuli sarkazm… Oby nie potraktowali tego jako podpowiedzi. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]