Zabójcza choroba i lajtowa ustawa

Czyta się kilka minut

11 grudnia Polska zajęła drugie miejsce w świecie (po Rosji) pod względem liczby nowych zgonów z powodu COVID-19 w rankingu Worldometers.info. Minister zdrowia Adam Niedzielski twittował: „Średnia siedmiodniowa utrzymująca się od 2 tygodni na poziomie powyżej 23 tysięcy nareszcie zaczyna maleć. Apogeum IV fali wyraźnie różne od poprzednich”.

Trudno uwierzyć, jak bardzo minister zdrowia potrafi abstrahować w swoich wypowiedziach od kontekstu sytuacyjnego. Gdy dokonywał swoich ważkich obserwacji (cóż, że przewidzianych wiele tygodni temu przez licznych ekspertów, którzy wieszczyli długi i płaski szczyt czwartej fali), Polska pod względem liczby zgonów covidowych, liczonych od początku pandemii, właśnie przeganiała Hiszpanię. Różnica jest jednak fundamentalna: w Hiszpanii ludzie umierali wiosną i jesienią 2020 r., gdy nie było szczepionek. Wysoka śmiertelność była też wiosną 2021 r., gdy szczepionki były dobrem reglamentowanym. W tej chwili wskaźnik dziennej liczby zgonów w przeliczeniu na milion mieszkańców wynosi tam 0,3. W Polsce zbliża się do 11.

A przecież oficjalne zgony covidowe to nie wszystko. Wielu ekspertów, analizując na bieżąco dane demograficzne GUS, przewiduje, że 2021 rok – po raz pierwszy od 1945 r. – Polska zakończy z ponad pół milionem zgonów.

Obostrzenia, które zaczną obowiązywać 15 grudnia, nie zmienią obrazu mizerii, która cechuje polską walkę z pandemią. Jej symbolem będzie „lajtowa ustawa” – tak poseł Czesław Hoc zachwala projekt posłów PiS, który ma dać pracodawcom możliwość wysyłania niezaszczepionych pracowników na regularne testy. Zgodnie z projektem, który ma trafić do Sejmu przed świętami, osobie, która nie będzie się chciała poddać testowi (obowiązek nie będzie dotyczył zaszczepionych i posiadających status ozdrowieńca), nie grozi utrata pracy. Pracodawca albo znajdzie jej inne zajęcie, albo wyśle na płatny urlop. „Może jeszcze talon na wczasy powinien zagwarantować?” – ironizowali internauci. Oby tylko autorzy projektu wyczuli sarkazm… Oby nie potraktowali tego jako podpowiedzi. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2021