Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wystawa skazana na zamknięcie?

Wystawa skazana na zamknięcie?

30.01.2017
Czyta się kilka minut
Wystawa stała muzeum II wojny światowej w Gdańsku to chyba najbardziej oczekiwana w ostatnich latach ekspozycja historyczna w Polsce.
D

Dla szerokiej publiczności powinna być dostępna od początku marca. Czy tak się stanie – tego nie wiadomo. Naczelny Sąd Administracyjny dał Ministerstwu Kultury zielone światło dla zapowiadanego już na jesieni połączenia tego muzeum z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, czyli z placówką praktycznie nieistniejącą i o zerowym na razie potencjale.
Muzeum II Wojny Światowej powołano w 2008 r. Od samego początku towarzyszyły mu spory. Jak podkreśla szykujący się do odejścia jego dyrektor Paweł Machcewicz, ma ono przywrócić w pamięci, nie tylko Europejczyków, właściwe miejsce historycznemu doświadczeniu Polski i naszego regionu. Jednak część środowisk prawicowych wysunęła poważne zastrzeżenia. Podważano zarówno zamysł tworzenia ekspozycji pokazującej polskie doświadczenia na tle innych narodów, jak też wyjście poza czysto militarno-polityczną historię i położenie nacisku na los cywilów podczas wojny. „Wystawa w planowanym kształcie nie pokazuje w odpowiednim stopniu polskiego punktu widzenia” – przekonywał Piotr Gliński. Muzeum było przedstawiane jako projekt PO podporządkowany wyłącznie interesom tej partii.
Ostatecznie udało się przygotować bardzo ciekawą wystawę, imponującą także swą skalą (2 tys. eksponatów!), śmiałą intelektualnie, ale też budzącą wiele emocji. Powinna ona się stać punktem wyjścia do bardzo poważnej dyskusji. Co ważne, jest to wystawa traktująca z powagą widza.
W „Powidokach” Andrzej Wajda w jednym z najbardziej przejmujących fragmentów przedstawia zniszczenie w 1950 r. słynnej Sali Neoplastycznej łódzkiego Muzeum Sztuki, czyli bardziej niż symboliczny akt stalinizacji polskiej sztuki. Zlikwidowanie zaprojektowanej przez Władysława Strzemińskiego przestrzeni dla prezentacji dzieł awangardy do dziś jest uważane za jeden z najbardziej barbarzyńskich aktów w XX-wiecznych dziejach naszej kultury, co gorsza – dokonany rękami Polaków. Od tego czasu niewielu polityków miało odwagę wchodzić w rolę niszczycieli wystaw. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk sztuki, dziennikarz, redaktor, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Laureat Nagrody Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy za 2013 rok.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]