Relatywnie wysokie poparcie dla Grzegorza Brauna wynika zapewne z jego konsekwentnej antysystemowości i spójnego, wyrazistego programu. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że Braun przyciągnął cały elektorat antyukraiński oraz elektorat antyunijny. Który do tej pory, w wyborach parlamentarnych, głosował na Konfederację i częściowo na PiS, ale Braun w tych kwestiach był w kampanii prezydenckiej najbardziej konsekwentny, zdecydowany i spójny. Przez to znacznie bardziej przekonujący niż Sławomir Mentzen i Karol Nawrocki, którzy np. w sprawach ukraińskich byli zniuansowani.
Słaby wynik marszałka Szymona Hołowni wynika zapewne z jego małej wyrazistości programowej. Stawianie przede wszystkim na walkę z polaryzacją (PO-PiS, lewica-prawica) okazało się nieskuteczne, bo w tych wyborach polaryzacja znów zatriumfowała. Na Hołowni zaciążyła też niekonsekwencja w realizacji postulatów Trzeciej Drogi z 2023 roku, a także odcinanie się na ostatnim etapie kampanii od koalicji rządowej, którą współtworzy i reprezentuje jako marszałek Sejmu.
Relatywnie dobry wynik Adriana Zandberga, zwłaszcza jak na środki, którymi dysponował jego komitet wyborczy, to żółta kartka dla lewicy współtworzącej rząd. Przede wszystkim w związku z nieskutecznością tejże w realizacji typowo lewicowych postulatów – choćby liberalizacji prawa do aborcji i wprowadzenia związków partnerskich. Z drugiej strony jednak wynik obu kandydatów lewicowych, Zandberga i Magdaleny Biejat – według sondaży w sumie blisko 10 proc. – nie jest zły, zwłaszcza w zestawieniu z wynikami Magdaleny Ogórek w 2015 czy Roberta Biedronia w 2020 roku. Z tego punktu widzenia wystawienie dwóch rywalizujących ze sobą kandydatów opłaciło się, podobnie jak w przypadku Konfederacji.
Zaskoczeniem jest wreszcie lepszy niż w większości sondaży wynik Karola Nawrockiego. Okazuje się, że jednak poparł go w końcu cały elektorat PiS, co przez większą część kampanii nie było przesądzone. Niewykluczone, że paradoksalnie na jego korzyść zadziałała kampania związana z mieszkaniem pana Jerzego. Elektorat PiS uznał, że Nawrocki jest w związku z tą sprawą brutalnie i niesprawiedliwie atakowany przez ekipę rządową, więc się wokół niego skonsolidował.
O wszystkim zdecyduje druga tura, ale już dziś można przewidzieć, że różnica między zwycięzcą i pokonanym będzie minimalna.
Na więcej politycznych analiz i komentarzy po I turze wyborów prezydenckich zapraszamy już w poniedziałek rano.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















