Wybory i rytuały

Konklawe to nie tyle wybory, co rytuał: działanie, z którego wychodzi się innym, niż się weń weszło, uświęcone i opatrzone tabu, działanie, które coś zamyka, przez coś przeprowadza i coś nowego otwiera.
Czyta się kilka minut
Michał Kuźmiński, dziennikarz Tygodnika Powszechnego
Michał Kuźmiński // Fot. Grażyna Makara

Wybór – to słowo klucz tego wydania, które powstawało w tygodniu konklawe. Nie mogliśmy wiedzieć, czy papież na pewno zostanie wybrany przed oddaniem numeru do druku, więc było naprawdę dynamicznie. Kardynałowie wybrali jednak Leona XIV w czwartek, dając nam jakieś fory. Mogło być gorzej: Benedykt XVI postanowił abdykować 11 lutego 2013 r. – w poniedziałek, na cztery godziny przed zamknięciem wydania.

Konklawe to przedziwne wybory, zaprzeczenie nowoczesnej elekcji, z ideami partycypacji i transparentności. Tu o kandydatach można najwyżej spekulować, kampanię, jak twierdzą wtajemniczeni, stronnicy faworytów prowadzą nieoficjalnie, uprawnionych do głosowania jest niewiele ponad stu mężczyzn spośród 1,4 miliarda członkiń i członków Kościoła, komitet wyborczy komunikuje się ze światem za pomocą sygnałów dymnych, a wszystko objęte jest najświętszą tajemnicą. Ale przecież konklawe to nie tyle wybory, co rytuał. Nie w potocznym, sugerującym pusty nawyk sensie, lecz tak jak rozumieją go kulturoznawcy: to działanie, z którego wychodzi się innym, niż się weń weszło, uświęcone i opatrzone tabu, działanie, które coś zamyka, przez coś przeprowadza i coś nowego otwiera.

Ten „Tygodnik” wychodzi też na czas pierwszej tury wyborów prezydenckich. O ich scenariuszach, również czarnych, opowiada w tym numerze prof. Antoni Dudek. Co może pójść źle w efekcie wymontowania za rządów PiS z procesu wyborczego bezpieczników gwarantujących jego rzetelność? I w rzeczywistości, w której społeczne emocje są napięte jak postronki? Zobaczymy, jak nam pójdzie z tymi ideami partycypacji i transparentności.

I jeszcze demaskujemy wyborcze strategie: Marcin Napiórkowski rozpracowuje populistyczne zaklęcie „zdrowy rozsądek”, pokazując, jak posługują się nim Trump, Farage, Orbán czy Mentzen. I  tłumaczy, jak to zaklęcie odczyniać. Światło na populistyczne programy zdolne skłaniać wyborców do głosowania wbrew własnemu dobru rzuca też rozmowa z Alexandrem Hintonem, antropologiem badającym ruch MAGA.

Życzę Państwu i sobie, żeby w najbliższą niedzielę uświęcony rytuał demokracji przebiegł bez naruszeń tabu. I życzę nowych otwarć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2025