Koła gospodyń wiejskich, jedna z najstarszych form społecznej samoorganizacji, doczekały się ustawy, która reguluje ich status i zasady tworzenia.
Koło może założyć dziesięć osób; na terenie wsi może działać jedno koło i mogą do niego należeć tylko mieszkańcy tej konkretnej wsi. Koła otrzymały też długo wyczekiwaną osobowość prawną: będą mogły korzystać z dotacji unijnych i z budżetu państwa.
Posłowie opozycji sądzą, że przyczyną, dla której tę tak korzystną dla wsi ustawę przyjęto tak szybko (nie odbyły się konsultacje społeczne, choć upominało się o to kilka organizacji, a głosowano ją nocą), są nadchodzące wybory samorządowe.
W Polsce jest 25 tys. kół gospodyń wiejskich, a działa w nich milion osób. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















