Reklama

Wewnętrzne życie Boga

Wewnętrzne życie Boga

03.06.2019
Czyta się kilka minut
O. TOMASZ GAŁUSZKA OP, teolog: Duch Święty wprowadza życie – także do życia duchowego. Jego figurą mógłby być człowiek krzątający się po domu.
Chrzest chrześcijan pentekostalnych w Morzu Śródziemnym na Sycylii SIMONE CASETTA / ANZENBERGER / FORUM
A

ARTUR SPORNIAK: Po co potrzebny jest nam Duch Święty?

O. TOMASZ GAŁUSZKA OP: Wraz z przyjściem Chrystusa, Jego śmiercią na krzyżu i zmartwychwstaniem następuje odnowienie stworzenia – w to wierzą wszyscy chrześcijanie. To przejście stworzenia na nowy poziom. Po grzechu pierworodnym człowiekowi nic „nie odpadło” – nie miał przed grzechem pierworodnym trzeciej nogi, którą by po nim utracił. Na poziomie natury został taki sam. Utracił natomiast możliwość bliskiego kontaktu z Bogiem. Wraz z przyjściem Chrystusa ta możliwość wraca. Człowiek może na nowo żyć w stanie łaski – in statu gratiae. Ludzie będą to określać jako życie w obecności Boga, w pełnym zaufaniu Jemu, w bliskiej z Nim relacji. Człowiek, który jest blisko Boga, mówi: „jeżeli teraz bym umarł, to się ucieszę”. Ludzie, którzy nie są w łasce, na myśl o śmierci zazwyczaj drżą, bo coś im...

15995

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

znaczy kościół w kryzysie

"Utracił natomiast możliwość bliskiego kontaktu z Bogiem. Wraz z przyjściem Chrystusa ta możliwość wraca." A Henoch, Eliasz, Noe, Abraham, Mojżesz i inni? Czy nie jest tak, że od Pawła z Tarsu nastąpiło zawłaszczanie przez nowy ruch religijny o uniwersalistycznych ambicjach całego judaizmu wraz z jego księgami, a następnie uznanie się za jedynych słusznych spadkobierców całej tradycji, tym samym odmawianie tego prawa innym?

to już nawet nie nudne, to żałosne - nie ma się co dziwić, że świat woli bajki o Harry Potterze, a biskupi przed nimi drżą

Gaworzenia. Zrozumienie onego, przyjdzie później lub wcale.

za słowa o. dominikanina, przy okazji niezwykle zdolnego źródłoznawcy i mediewisty (ale dość już pochwał). Kolejny plusik ode mnie dla TP.

W kościele tym poznałem wielu wspaniałych ludzi, ale również etycznych inaczej. Największy sprzeciw z mojej strony budziły "nabożeństwa uzdrowieńcze", po których część ludzi wychodziła z jeszcze większym dołem niż przyszła. Dwie rzeczy kolekta (taca) przed modlitwą przy, której "zmuszano" ludzi do jak najhojniejszych datków. Po nabożeństwie jeżeli nie nastąpiło uzdrowienie wmawianie osobie, że jest to wyłącznie spowodowane jej małą wiarą. Można by jeszcze wiele opowiadać ale ..... W konsekwencji pożegnałem się z tym kościołem.

sformatowaniu wg kanonu Logosu(katecheza, liturgia), bo inaczej z takiego "zgromadzenia w Duchu" wychodzi "cyrk" indywidualistycznej i kompulsywnej ekspresji religijnej, w przejawach b. różnych duchów

ekspresja wiary poprzez rozbududowaną liturgię i bogatą sztukę sakralną(przede wszystkim śpiew), są bardzo charakterystyczne. Ale przecież prawosławie to żadne "zielonoświątkowe nowinkarstwo", tylko pieczołowicie zachowana tradycja Kościoła, która jest istotnie "pentekostalna"-a o czym "łacinnicy" jakby cokolwiek zapomnieli. Ale dzięki Bogu(i Duchowi Święmu) mamy w Kościele dominikanów, którzy także "odkurzają" te zielonoświątkowe skarby Tradycji dla wspólnoty katolickiej(i ewangelickiej)

Niewątpliwie charyzmaty, to owoc Ducha Świętego. Jego dar dla wybranych. Jednak, należy przy tym powiedzieć tak, ale. Wiemy z Pisma, że szatan, potrafi się objawić, jako anioł światłości, by zwieść, nawet wybranych. I to się dzieje, tu i teraz. Dlatego charyzmaty muszą służyć wszystkim, całej wspólnocie. Charyzmat to dar indywidualny, mający służyć zbiorowości. Jeżeli jest inaczej, to całe to coś, to zwykłe sekciarstwo. Duch Święty obecny jest w Kościele zbiorowo, poprzez Sakramenty. To właśnie Sakramenty, czerpane ze wspólnoty, służą indywidualnie, każdemu z nas wierzących. Sakramenty a nie charyzmaty, to drogowskazy do zbawienia.

z takimi talentami powinien Pan aplikować do CIA

Czy sakramentalne działanie DŚ wyklucza działanie bezpośrednie? Doktryna tego chyba nie wyklucza?

co ma Duch Święty z d o k t r y n ą wspólnego??....

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]