Mimo to źle się stało, że na tak znaczący jubileusz nie zjechał do Krakowa Lech Kaczyński. Powodów absencji można się tylko domyślać. Może chodzi po prostu o centralizację naszego państwa, w którym wszystko, co ważne, rozgrywa się w Warszawie, a z perspektywy stolicy coraz trudniej zobaczyć regiony, nie mówiąc już o uznaniu ich samorządności? Może zaproszenie z coraz bardziej prowincjonalnego Krakowa przegrało z innymi? Miejmy jedynie nadzieję, że powodem, dla którego prezydent państwa nie pojawił się na jubileuszu, nie był fakt, że prezydent miasta ma odmienne od niego poglądy polityczne.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.











