Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Trzy siostry

Trzy siostry

16.09.2013
Czyta się kilka minut
Hiszpański tytuł tej książki brzmi: „El tiempo de las mujeres”. Czas kobiet. Trzy siostry i ich matka.
W

Wiśniowy sad nazywa się Villa Casilda; jest wielkim, trochę zaniedbanym domem, w którym trzeba się urodzić, mieszkać i umrzeć, w którym odnajduje się pamiątki, dowiaduje się prawdy, z którego się ucieka, by do niego powrócić.

Ignacio Martínez de Pisón jest autorem kilkunastu powieści i tomów opowiadań, przetłumaczonych na kilkanaście języków, laureatem wielu prestiżowych nagród. Do tej pory nie był tłumaczony na język polski – „Gierki” są pierwsze.
Narracja splata się jak warkocz. Raz mówi María, raz Carlota, potem Paloma. Każda po swojemu. Czasem jedno wydarzenie poznajemy z trzech punktów widzenia, jednak najczęściej każda z sióstr opowiada kolejny fragment historii. Mówią więc o różnych sprawach i inaczej, bo inne rzeczy są dla każdej z nich istotne.
María ma najwięcej zdrowego rozsądku i poczucia obowiązku. Po śmierci ojca rzuca studia i zaczyna pracować na jego stanowisku, jako licytantka zastawionych przedmiotów. Zarabia na rodzinę. Utrzymuje w tajemnicy swój romans z wujem, boi się, że mogłoby zdarzyć się coś, co można nazwać miłością, a co zabiera rozsądek. Jest dzielna, bo musi, i chłodna, bo wie najwięcej.
Carlota szuka. Pragnie czegoś, co da jej poczucie spełnienia, co ją zaspokoi; angażuje się bez reszty najpierw w religię, potem w swoje wymarzone małżeństwo, później w to, jak się z niego uwolnić, wreszcie w malutkiego synka. W dniu próby zamachu stanu sekunduje mężowi w jego nienawistnych akcjach przeciwko czerwonym, po rozstaniu z mężem zapisuje się do partii socjalistycznej. Nie jest zgorzkniała i rozgoryczona, chociaż mogłaby. Lokuje swoje zaangażowanie wciąż nie tam, gdzie trzeba.
A kim jest Paloma – wie cała okolica. Obraźliwe napisy dotyczące prowadzenia się najmłodszej z sióstr codziennie trzeba ścierać ze ścian Villa Casilda. Paloma źle się uczy, Paloma pozwala chłopakom na wszystko, Paloma ma romans z żonatym mężczyzną, Paloma ucieka z domu. Ale to Paloma ma wyobraźnię, czyta. To w Palomie jest niezwykłość i fantazja, dziecięca radość z życia i wielki ból, poczucie bezkarności i poczucie winy jednocześnie.
Mądra, miła i śliczna – tak mówi o nich ojciec. Niewinne etykietki nie oznaczają jednak tylko tego, co widać, ale określają także i to, czego brak każdej z sióstr. Są różne, ale panuje między nimi zadziwiająca harmonia i wzajemne zrozumienie. Gdyby były nie trzema, lecz jedną, ta jedna byłaby doskonała. Może dlatego mówią trzema głosami, by powstała bardzo dobra historia.
W tym świecie kobiet mężczyźni istnieją na krótko i zawsze zostawiają po sobie bałagan. Po ojcu zostaje tylko myśl, że umarł w burdelu; myśl tak mocna, że dominuje wszystkie pozostałe wspomnienia. Dziadek zbiera gratisowe produkty i bierze udział w durnych konkursach z idiotycznymi nagrodami. Tak potrzebny spadek po nim okazuje się szafą pełną bibelotów i śmieci. Fernando, mąż Carloty, składa obietnice, których nie realizuje, nie nadaje się do niczego, nawet do łóżka, same z nim kłopoty. Kolejne romanse Palomy są jak album z kolekcją dziwaków i straceńców, w których można zakochiwać się i odkochiwać bez refleksji. Jest jeszcze mały Germán, ale jest dzieckiem, trzeba go będzie wychować. Idealni faceci to tylko Gregory Peck, Robert Jordan i Żywago.
W domu, który podupada i niszczeje, one muszą nauczyć się siebie. W kraju, który ćwiczy demokrację, one muszą dojrzeć do siebie. W domu bez mężczyzn kształtuje się kobiecość, która jest różnorodna i ciekawa, która umie o sobie opowiedzieć.

ZOŚKA PAPUŻANKA (ur. 1978) jest pisarką, absolwentką teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, nauczycielką, autorką doskonale przyjętego debiutu – powieści „Szopka”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]