Tradycyjna liturgia: czy papież Franciszek nas okłamał?

Dokumenty Dykasterii Nauki Wiary, które w ubiegłym tygodniu wyciekły do mediów, stawiają pod znakiem zapytania decyzję papieża Franciszka o zakazie mszy trydenckiej.
Czyta się kilka minut
Papież Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. 28 lipca 2016 r. // Fot. Andrzej Iwańczuk / Reporter
Papież Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. 28 lipca 2016 r. // Fot. Andrzej Iwańczuk / Reporter

Od lipca 2021 r., na mocy motu proprio „Traditionis custodes”, mszę trydencką można sprawować jedynie za wyraźną zgodą biskupa, w wyznaczonych przez niego miejscach (poza kościołami parafialnymi) i tylko w istniejącym już wcześniej duszpasterstwie miłośników tradycji.

Franciszek uzasadniał restrykcje wynikami sondażu przeprowadzonego przez Dykasterię Nauki Wiary: większość biskupów miała w nim wyrazić opinię, że sympatia do tradycyjnej liturgii zwykle idzie w parze z odrzuceniem nauk Soboru Watykańskiego II i zagraża jedności Kościoła.

Nadzwyczajny ryt rzymski i nieopublikowane ankiety Watykanu

Watykan nigdy nie opublikował ankiet, na które papież się powoływał. Amerykańska dziennikarka, Diana Montagna, która do nich dotarła, twierdzi, że mówią coś zupełnie przeciwnego: tylko nieliczni biskupi zgłaszali zastrzeżenia, a zdecydowana większość była za utrzymaniem w mocy decyzji Benedykta XVI, który zezwolił na powszechny dostęp katolików do tradycyjnej mszy.

Opracowany przez dykasterię raport twierdził też, że nadzwyczajny ryt rzymski przyczynia się do ożywienia religijnego, zainteresowania liturgią (zwłaszcza wśród ludzi młodych) i wzrostu powołań kapłańskich. A pojedyncze przypadki kwestionowania nauk soborowych są efektem zaniedbań biskupów, którzy w niewystarczający sposób tłumaczą wiernym ich sens i wartość.

Rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej jak dotąd nie potwierdził ani nie zaprzeczył autentyczności opublikowanych w mediach materiałów. Zapewnił jedynie dziennikarzy, że „proces decyzyjny opierał się na szerszej dokumentacji”. Wydaje się, że jej ujawnienie to jedyna dziś możliwość, by zdjąć z Franciszka podejrzenie o kłamstwa. A także, że restrykcje nałożone na tradycjonalistów uzupełniły w ostatniej chwili listę problemów do przemyślenia, jaką Leon XIV zabrał ze sobą na urlop do Castel Gandolfo.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 28/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Czy Franciszek nas okłamał?