Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

To samo z powrotem

To samo z powrotem

15.06.2003
Czyta się kilka minut
F

Fantastyczna oprawa musi ci wystarczyć za resztę,
Bo na żadną stop-klatkę nie ma co liczyć w
Warunkach zimowego zamglenia, tej ostatniej połaci,
Gdzie przychodzi nam ssać promienistą trawkę

Jak szpik. Galaktyka jest w koniuszkach wiatru.
Kiedy jeszcze raz odmawiam, nie odmawiam
Sobie zajrzenia w to, co będzie wiodło w głowie
Szary szlaczek upartego trwania przy swoim,
Zatopiwszy się w ruchliwej magmie niby doraźnego
Szyku dnia, skrojonego po ślepej przymiarce. Ach,
Do cna można by było rozwijać ten motek. Ale na

Zakupy nie pójdziemy tam, gdzie chciałyby nas
Ponieść inne oczy, nie pójdziemy w trefny handel,
Bo zamiast ostrą bramą, słońce wzejdzie przez dziurkę
Od klucza i na przęśle mostu jeden zajączek
Zacznie gonić drugiego. Mówię ci o tym, czekając jak
Na zbawienie, spiorunowany pustym...

1426

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]