Terrorysta, on patrzy

Z tezą Tomasza Lisa wyrażoną na okładce i we wstępniaku do najnowszego wydania „Newsweeka” – że w polskiej demokracji zapanował amok i inwazja nienawiści – można się zgodzić.
Czyta się kilka minut

„Dowiaduję się, że prezydent został zamordowany (...), że Polska musi odzyskać wolność – pisze naczelny tego magazynu. – Przeprowadźmy pewne intelektualne ćwiczenie. Załóżmy, że coś podobnego o Wielkiej Brytanii mówi lider Partii Pracy, o władzach Niemiec lider niemieckich socjaldemokratów (...). Nie, no przecież wiemy, że żaden z nich nic takiego nigdy by nie powiedział, że żadnemu z nich nigdy nic takiego nie zaświtałoby nawet w głowie”. Jednak twierdzenie, że liderzy opozycji „dokonują dzień w dzień zamachu na rozum”, „Newsweek” ilustruje na okładce fotomontażem Antoniego Macierewicza w turbanie i z długą brodą.

Bo przecież wszyscy wiemy, jak wygląda zamachowiec, prawda? Widząc człowieka w turbanie, w dżalabiji, czytającego Koran bądź modlącego się do Allaha, już my dobrze wiemy, co to za typ: terrorysta, zamachowiec, groźny, wróg. Inny. Wiedzą to kontrolerzy na lotniskach, politycy, przechodnie. Zadbały o to media, uparcie utrwalając w nas stereotypowy obraz terrorysty.

Przeprowadźmy intelektualne ćwiczenie. Czy tekst o chciwości polityków „Newsweek” zilustrowałby okładką z kimś ucharakteryzowanym jak ortodoksyjny Żyd? A, powiedzmy, o politycznej dzikości – jednym czy drugim posłem przerobionym w Photoshopie na Afrykańczyka z kością w nosie? Nie, no przecież wiemy, że Tomaszowi Lisowi, arbitrowi elegancji i poprawności politycznej, nic takiego nie zaświtałoby w głowie.

Kilka stron dalej w „Newsweeku” znajduje się wywiad z prof. Michałem Głowińskim, badaczem nowomowy, o tym, że słowa nie są bezkarne, mogą krzywdzić, nawet zabijać. Obrazy – które łatwiej się rozpowszechnia i przyswaja – mogą krzywdzić jeszcze łatwiej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18-19/2012