Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sztuka sztucznej inteligencji

Sztuka sztucznej inteligencji

13.06.2016
Czyta się kilka minut
Google chce sprawdzić, czy komputer jest w stanie skomponować wartościową artystycznie muzykę. Ale maszyny już od lat po cichu wkraczają w sferę dziedzin zastrzeżonych dotąd dla ludzi.
Tak sztuczna inteligencja interpretowała tzw. biały szum, szukając w nim regularności (opis na końcu tekstu) Fot. www.imgur.com // research.googleblog.com
Z

Z komputerami nie mamy się co mierzyć w mnóstwie dziedzin, np. w prędkości obliczeń. Pozostaną tu niezastąpione, choćby często zgodnie z prawem Murphy’ego: ułatwiają nam pracę, której bez nich byśmy nie mieli.

Na przykład potrafią przetwarzać i analizować ogromne ilości danych, które same produkują. Ale wciąż w mnóstwie innych dziedzin są bezradne wobec naszych możliwości. Należy do nich efektywne przetwarzanie obrazu i dźwięku: komputery wciąż mają większy problem z rozpoznaniem twarzy i poruszaniem się w przestrzeni niż trzyletnie dziecko.

Tyle że krąg tych dziedzin się kurczy. A twórcy komputerów atakują kolejne bastiony ludzkości.

Ograć mistrza

Istnieje np. cała klasa dramatycznie skomplikowanych zagadnień, z którymi jakoś musimy sobie radzić. Sztandarowym przykładem jest tzw. problem komiwojażera. Polega na wyborze optymalnej...

9898

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Niezmiernie przeraża mnie przyszłość, która może nadejść jeszcze za mojego życia. Chodzi mi oczywiście o rozwój sztucznej inteligencji, ale w żadnym wypadku nie obawiam się buntu maszyn czy czegokolwiek podobnego. Artykuł pokazuje na wielu przykładach w jakim tempie ta dziedzina się rozwija i jak szybko jest w stanie doścignąć człowieka. Tylko że, dlaczego na doścignięciu człowieka rozwój SI miałby się zatrzymać? Teraz mrzonkami wydają się pomysły na to by komputery komponowały piękną muzykę, porównywalną do tej tworzonej przez ludzi. Te mrzonki mogą stać się rzeczywistością. Ale, dlaczego na tym miałby ten rozwój się zakończyć? Co jeśli za np. 10 lat komputery dorównają człowiekowi, choćby w tworzeniu muzyki, a za 20 lat tak bardzo człowieka prześcigną, że nie będzie już nigdy sensu aby jakikolwiek człowiek cokolwiek skomponował, bo komputery zrobią to sto razy lepiej? To samo z poezją. Może już za kilka, kilkadziesiąt lat nie będzie poetów wśród ludzi? Ale dlaczego sztuka miałaby być jedynym bastionem, który upadnie? Póki co to ludzie uczą różnych rzeczy komputery. Ale być może role się kiedyś odwrócą. SI będzie wiedzieć wszystko to, co ludzie a nową wiedzę i odkrycia naukowe generować szybciej niż ludzie. Wtedy to SI będzie uczyć ludzi. Tych chętnych. Bo i tak zanim ktoś zrozumie nowe odkrycia dokonane przez SI, to SI w tym czasie dokona kolejnych. Co jeśli za 50 lat okaże się, że żyjemy w świecie w którym już nigdy żaden człowiek niczego sensownego nie dokona? Nie będzie już wielkich poetów, bo najlepszymi będą komputery, nie będzie wielkich malarzy, muzyków, naukowców, inżynierów, bo najlepszymi będą komputery. Może się zagalopowałem w tym czarnowidztwie, ale sądzę, że takiej przyszłości nie da się wykluczyć. Współcześnie naukowcy próbują uczyć wielu rzeczy szympansy. Pomimo tego, że dzięki ich wysiłkom, życzliwości i zaangażowaniu szympansy są w stanie opanować pewną ludzką wiedzę czy umiejętności, to jednak ich możliwości umysłowe je ograniczają i nigdy nawet nie zbliżą się do poziomu człowieka. Co jeśli za 50 lat to samo co ja tu napisałem o szympansach będąc człowiekiem napisze o ludziach jakaś sztuczna inteligencja?

Ja nie chcę konkurować z zaawansowaną SI, ja chcę POSIADAĆ taką zaawansowaną SI! Wytnijcie mi nerkę, wytnijcie ze 4 żebra i wstawcie w to miejsce zaawansowany komputer, który w mgnieniu oka skomunikuje się z moim mózgiem. Nie sądzę, że ludzie zostaną wyparci z dziedzin twórczych przez maszyny. Ludzie - całkowicie dobrowolnie - w maszyny wyewoluują metodami bioniki i bioinżynierii.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]