Reklama

Ładowanie...

Szepty i krzyki

31.03.2009
Czyta się kilka minut
Album fotografii Andrzeja Kramarza to szereg minitraktatów dotykających tego, co w ludzkiej egzystencji kluczowe.
F

Fotografie Andrzeja Kramarza są zapisem wędrówki autora po giełdzie staroci. To miejsce na krakowskich Grzegórzkach przyciąga co niedzielę znawców sztuki i amatorów, przechodniów i bywalców. Stałą część pejzażu stanowi miejska żulia chybocząca się na nogach i wyposażona w "pół litra". A jednak mimo tego antropologicznego bogactwa Kramarz na żadnym ze zdjęć nie utrwalił ludzkiej twarzy. Obiektyw zwrócił w stronę rzeczy wystawianych na turystycznych stolikach lub zwykłych ceratach, starannie rozłożonych na ziemi.

W kadrach Kramarza te przypadkowe tła awansują do istotnej części kompozycji, nadając obrazom charakter, ustanawiając ich kolorystyczną tonację, wprowadzając porządek lub zamierzone estetyczne zamieszanie. Pod względem formalnym wszystkie zdjęcia są identyczne: realistycznie katalogowe, kadrowane "na płasko", z niedużej odległości, w naturalnym świetle...

3819

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]