Chciałem wyrazić swoje głębokie poparcie dla ks. Adama Bonieckiego, osoby, która jak mało kto, wpływał, wpływa i mam nadzieję nadal będzie wpływać na moje trwanie w wierze w Ewangelię. Jestem osobą, której wiara przez całej życie naznaczona jest pewnym odcieniem zwątpienia, zwątpienia nie w Boga, osobę Jezusa Chrystusa czy Dobrą Nowinę ale w sposób jaki my, ludzie grzeszni, dajemy prawdom naszej wiary świadectwo. Zwątpienie to stawowi dla mnie jednocześnie jednak jedno ze źródeł trwania w wierze. Wątpiąc trzeba cały czas pracować nad umacnianiem się. Nikt w kościele, poza Janem Pawłem II, nie ma takiego wkładu w umacnianie mojej wiary jak ks. Adam Boniecki i Tygodnik Powszechny. Za to wszystkie osoby, które ostatnio publicznie krytykują ks. Adama Bonieckiego nie mają absolutnie żadnych zasług we wzmacnianiu mojej wiary a ich ostatnie działania i wypowiedzi napawają mnie olbrzymimi smutkiem. Boję się, że przez postawy jakie reprezentują te osoby, polski Kościół podzieli los Kościołów katolickich w innych krajach Europy. Co prawda nadal wierzę, że tak być nie musi pod warunkiem jednak, że przestaniemy zamykać oczy na współczesny świat, na wyzwania jakie on przed ludźmi wierzącymi stawia. Głęboko wierzę, że jedyną drogą dla Kościoła jest głoszenie a nie obrona Wiary. Po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazał się apostołom i powiedział: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię" (Mk 16,15) - głoście nie brońcie. Dajmy szansę Ewangelii - innej szansy nie mamy! Ks. Adam Boniecki całe swoje życie poświęcił głoszeniu Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie językiem tego świata. Potrafi dostrzec iskrę Ewangelii w miejscach, osobach, wydarzeniach, na które często, zbyt często, w swej większości pozostają ślepi księża, biskupi i kardynałowie. Zamykając lub ograniczając mu możliwość wypowiadania się tak naprawdę ucina się ostatnią nić łączącą wielu ludzi z Ewangelią Jezusa Chrystusa.
Z uszanowaniem,
Marcin Wierszycki
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













