Symbol imperialnej Japonii zniknie z polskiego napoju

Po protestach internautów firma Hortex, która od kilku miesięcy sprzedawała napój z kontrowersyjnym japońskim symbolem na butelce, zapowiada wstrzymanie produkcji opakowania.
Czyta się kilka minut
 / ANTON BALASHOV / TASS / FORUM
/ ANTON BALASHOV / TASS / FORUM

Nacjonalistyczny Sztandar Wschodzącego Słońca w wielu krajach kojarzy się z japońskimi zbrodniami wojennymi. Firma tłumaczy: twórcy grafiki nie wiedzieli, że może budzić negatywne emocje.

Internautów zmobilizowali Jo Joonghee, student polonistyki w Korei Południowej, i Kasjan Nowakowski, student koreanistyki w Polsce. – Sfotografowałem butelki w połowie sierpnia, w czasie wycieczki do Białegostoku – mówi Jo Joonghee. – Potem znalazłem ten napój w Warszawie. Złożyliśmy skargę. Szczerze mówiąc, myślałem, że firma zajmie się tą sprawą szybciej. Sytuacja nie zmieniała się przez prawie miesiąc, więc postanowiłem poprosić więcej osób, by przyłączyły się do naszego apelu o wycofanie symbolu – mówi „Tygodnikowi” Koreańczyk.

Imperialna Japonia używała sztandaru w czasie II wojny światowej i wcześniejszych konfliktów z Chinami. Jej armia dopuściła się wtedy ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości. Symbol budzi złe skojarzenia zwłaszcza w okupowanej w latach 1910-45 Korei, ale także w Chinach, Malezji, Singapurze, Indonezji i Filipinach, których obywatele byli ofiarami japońskiej okupacji, masakr, pracy niewolniczej i gwałtów.

W minionym tygodniu południowokoreańskie ministerstwo sportu poprosiło Międzynarodowy Komitet Olimpijski o zakazanie flagi podczas przyszłorocznych igrzysk w Tokio. Japończycy argumentują, że w ich kraju flaga nie ma wymiaru politycznego (na zdjęciu: flaga na japońskim okręcie wojennym, 2017 r.). Relacje między państwami pogorszyły się, gdy w 2018 r. Sąd Najwyższy w Seulu nakazał japońskim firmom wypłatę odszkodowań koreańskim robotnikom przymusowym.

Hortex odmówił odpowiedzi na pytanie, ile opakowań jest w dystrybucji i czy wycofa je ze sklepów. Nie wyjaśnił też procedury projektowania i akceptacji grafiki. Stare opakowanie nadal widać na stronach internetowych firmy i w materiałach promocyjnych. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2019