Po przeczytaniu tekstu Józefa Majewskiego "Przebudzenie teologii" ("TP" nr 22/07) przypomniałam sobie Saint-Pantaléon, maleńką miejscowość w Prowansji. Znajdujący się tam kościółek, pochodzący z czasów Karolingów, postawiono na skale. Od wschodu i południa otoczony jest wykutym w skale cmentarzem, na którym uwagę zwracają liczne, bardzo małe groby (ich długość nie przekracza 60-70 centymetrów). Według miejscowej tradycji, chowano w nich dzieci zmarłe przed chrztem, a jednak ochrzczone! Do kościółka św. Pantaleona przybywali, nawet z odległych stron, rodzice, przynosząc zmarłe przed chrztem dzieci - święty patron miał dar przywracania ich do życia na czas Mszy, podczas której dziecko było chrzczone. Potem chowano je na przykościelnym cmentarzyku. Obecnie jednak wszystkie groby są puste.
Pochodzący z Nikodemii w Bitynii św. Pantaleon, męczennik z czasów sprzed edyktu mediolańskiego, miał dzięki gorącej modlitwie wskrzesić dziecko ukąszone przez żmiję. Przewodnik onomastyczno-hagiograficzny Henryka Frosa SJ i Franciszka Sowy "Twoje imię" niestety go nie wymienia.
BOGDANA PILICHOWSKA
(Kraków)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














