Stół

Myślałam dziś o kurczeniu się wigilijnego stołu. Pamiętam tamten z dzieciństwa, ogromny, rzęsiście oświetlony, pełen uśmiechniętych, znajomych twarzy. Rodzice, babcie, ulubieni wujkowie i ciotki, przyjaciele domu, którzy przyjechali na całe święta, jacyś mali kuzyni...
Czyta się kilka minut

Potem zjawiła się wojna, przeszła jak huragan, pogasiła żyrandole, przeniosła znajome twarze daleko albo tam, skąd się już nie wraca.

Pojawiła się druga rodzina, też już bardzo pokaleczona i wyszczerbiona przez wojnę. Wszyscy jakby się dokądś spieszyli, nie potrafili zostać na dłużej. Ostatnie odeszły obie mamy, pozostawiając największą pustkę.

Teraz jesteśmy tylko we dwoje. Jeżeli ma się szczęście, to ten drugi człowiek jest ważniejszy niż cały świat. Na wigilię chodzimy do naszych najbliższych przyjaciół. Ale kiedy wracamy, to wspominamy długo tamte wielkie, jasne stoły dzieciństwa.

Moje słowa kieruję do tych wszystkich, którzy zostali już zupełnie sami. Którzy wrócili z "opłatka" urządzonego przez dawne miejsce pracy czy inną instytucję. Którzy wchodzą do pustego mieszkania, przekręcają klucz i ogarnia ich cisza. Nieśmiało, z wielkim wzruszeniem składam im życzenia. Oby przez chwilę poczuli ich ciepło.

Inne życzenia

Z okazji Świąt i Nowego Roku naszym kochanym mediom, począwszy od tabloidów aż po same orły intelektu i dobrego smaku - składam gorące życzenia, żeby przestały jątrzyć, judzić, napuszczać jednego polityka na drugiego i ich najgorsze wyrazy powtarzać po kilka(dziesiąt) razy, utrzymując w dodatku, iż na tym polega wolność prasy, prawo obywatela do informacji oraz misja - a to jest tylko nieróbstwo, bo zamiast popracować nad jakimś ważnym tematem, idzie się na łatwiznę, taniochę i szybki zarobek, nie zwracając w ogóle uwagi na pogarszanie się z dnia na dzień atmosfery w całym kraju, gdzie ludzie powtarzają, że nawet jak po latach degrengolady skapnęła nam z nieba wolność, prosperity i Zjednoczona Europa - to my to sami sobie musimy zawsze zepsuć, spaskudzić i utopić w swarach. Jak również życzę zdrowia, szczęścia, pomyślności i świeżego powietrza.

Życzliwa

Pod choinkę

Podobno kładziemy sobie pod choinki coraz więcej rzeczy, które są coraz droższe i coraz mniej nam potrzebne. Może nadchodzi czas, kiedy w sprzedaży pojawią się prezenty nowej generacji?

Jakieś puzderko z kilkoma pastylkami na ludzką głupotę. Jakaś torebka z kilkoma porcjami tolerancji dla innych. Jakaś saszetka z kilkoma uśmiechami, które będzie można wciągnąć na twarz zamiast wiecznie naburmuszonej miny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51-52/2008