Start kampanii prezydenckich

Bronisław Komorowski chce być „kandydatem obywatelskim”. Andrzej Duda ma tak dużo energii, że nie będzie siedział pod żyrandolem”.
Czyta się kilka minut
Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta / Fot. Wojtek Radwański / EAST NEWS
Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta / Fot. Wojtek Radwański / EAST NEWS

Zgoda buduje – to hasło nadal aktualne” – mówił Bronisław Komorowski podczas posiedzenia rady krajowej PO, która poparła jego kandydaturę w wyborach prezydenckich. W trakcie imprezy nic nie zaskoczyło, może poza deklaracją, że odczytujący swoje wystąpienie z kartki Komorowski chce być „kandydatem obywatelskim”. „Panie prezydencie, Bronku, za te dobre 5 lat ciężkiej pracy w imieniu PO serdecznie dziękuję” – mówiła Ewa Kopacz, oceniając, że alternatywą dla „spokojnych i racjonalnych rządów PO” jest radykalizm. „Żyjemy w trudnych czasach, gdy każda decyzja, każde słowo nieroztropnie wypowiedziane przez polityka może mieć kolosalnie negatywne konsekwencje”, dodała szefowa rządu, pijąc do niejasnej wypowiedzi kandydata PiS Andrzeja Dudy o wysłaniu wojsk na Ukrainę. „Nikomu nie pozwolimy podpalić Polski” – oświadczyła.

Ale na zorganizowanej z rozmachem konwencji Andrzeja Dudy nikt niczego nie podpalał. W powietrzu wznosiły się konfetti, polityk mówił z głowy, krytykując głównego rywala ostro, ale kulturalnie, i budząc owacje kilkutysięcznej widowni. „Mam tak dużo energii, że nie będę siedział pod żyrandolem” – zapewniał Duda, a oklaskiwały go m.in. żona (na zdjęciu z kandydatem), córka, rodzice oraz rzadko ostatnio udzielający się w mediach Jarosław Kaczyński.

Wybory będą 10 maja, sondaże wróżą triumf Komorowskiego w pierwszej turze. W "TP" 7/2015 o szansach prezydenta na reelekcję piszą Jarosław Flis i Paweł Śpiewak. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2015