Skarb, Lilie, kalendarz

Moje najdawniejsze wspomnienie sięga tego, że spodziewano się wojny. Zawsze spodziewano się wojny. Rodzice zaprowadzili mnie, trzyletnią, na próg stajni - mieliśmy własne konie - i pokazali mi skrzynkę ze srebrem. Powiedzieli: Gdyby nam się coś stało, masz tu srebro, za które możesz kupić jedzenie. Spamiętasz?. Rodzicom nic się nie stało, wrócili. A co ze srebrem - nie wiem. W tym samym czasie usłyszałam opowiadanie o rodzeństwie. Chłopiec zaginął. Siostra wołała za nim: Oka, Oka. Oka nigdy się nie odnalazł. Jego imię trwało w moim wspomnieniu jako imię kogoś, kto zaginął bez wieści.
Czyta się kilka minut

Lilie

Pewnego razu wyszłam na spacer i spotkałam mężczyznę, który sprzedawał lilie. Kupiłam trzy. Kiedy wracałam ze spaceru, stał dalej. “Tak mi przykro, że pan nie sprzedał lilii". “Nie szkodzi - odpowiedział. - Zaniosę je na grób syna".

Kalendarz

Pierwotnie kalendarz składał się z trzynastu miesięcy. Zgodnie z rokiem księżycowym. Każdy miesiąc miał 28 dni. Później rok księżycowy zmieniono na rok słoneczny, z dwunastoma miesiącami. Było to niezgodne ze stanem faktycznym, ale zgodne z nową koncepcją religijną.

Rok słoneczny był zgodny z nastaniem patriarchatu, który odrzucał poprzedni matriarchalny rok księżycowy. Teraz jeden miesiąc miał 31 dni, inny 30, a jeden, jak dawniej, 29 dni.

Istnieje obecnie hasło: “Prawda nas wyzwoli". W związku z tym powinno się przywrócić rok trzynastomiesięczny, lecz stanowiłoby to zbyt wielki wstrząs. Okazałoby się, że każdy może być omylny. Musi więc zostać, tak jak jest. Niezgodnie ze stanem faktycznym, ale w sposób chroniący stan obecny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2004