Singapur: nauka bez egzaminów

W ciągu trzech najbliższych lat ze szkół w Singapurze znikną egzaminy.
Czyta się kilka minut

Władze azjatyckiego państwa-miasta stawiają teraz na kształcenie umiejętności pracy zespołowej i myślenia analitycznego, kosztem mniejszej ilości wiedzy encyklopedycznej. Szkoła – co budzi największe obawy rodziców wysoko oceniających poprzedni system – nie będzie również kłaść nacisku na rywalizację pomiędzy uczniami: z dzienników zniknie średnia ocen danego przedmiotu oraz miejsce, które dziecko zajmuje w klasie. Wzrośnie za to nacisk na umiejętność prowadzenia zdrowego trybu życia i diety.

Rezygnacja z egzaminów przebiegnie etapami: od nowego roku znikną testy końcowe w klasach najmłodszych. Uczniowie najstarszych klas szkół średnich pożegnają je w roku szkolnym 2020/21. „To czytelny sygnał, że dyscyplina szkolna stoi na dostatecznie wysokim poziomie, byśmy mogli pozwolić sobie na więcej swobody” – komentuje minister edukacji Singapuru Ong Ye Kung.

System edukacji w Singapurze należy do z najskuteczniejszych w świecie. ©℗

Czytaj także: Wszystkie dzieci są nasze - Patrycja Bukalska o sukcesach fińskiej edukacji

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 48/2018