Można pokpiwać z przerostów politycznej poprawności, ale dyskusje wokół postaci Shylocka i symboliczna kariera, jaką zrobił ów chciwy żydowski kupiec, stając się “jednym z prawdziwie mitycznych bohaterów", przypominają zawsze o sile rażenia sztuki i niebezpieczeństwie utwierdzania przez nią społecznych stereotypów. Oczywiście prawdą jest, że wspomniane dyskusje odrywały się często od szekspirowskiego tekstu i jego gatunkowej specyfiki - “zaskakiwać może fakt, że romansowo-fantazyjna sztuka sprowokowała tak wiele moralistycznych ocen", zauważa Stirling - z drugiej jednak strony trudno się dziwić, że akurat ten wątek “Kupca weneckiego" przyciągał szczególną uwagę. Zwłaszcza że genialny dramaturg przydał stereotypowej figurze wieloznaczności; groteskowy chciwiec jest zarazem człowiekiem dumnym, który rzuca wyzwanie swoim chrześcijańskim wrogom, i tragicznym ojcem ze sławnego płótna Maurycego Gottlieba “Shylock i Jessica"... (Wydawnictwo Znak, Kraków 2004, s. 158. Opracowanie graficzne: Andrzej Dudziński. Przekład Stanisława Barańczaka, wydany po raz pierwszy w dominikańskiej oficynie “W drodze", to kolejny po “Koriolanie" tom serii szekspirowskiej; w zapowiedziach jest “Ryszard II".)
Lektor
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














