Reklama

Rozterki wokół pewnej wielkoduszności

17.02.2009
Czyta się kilka minut
Wypowiedź monsignore Williamsona nie jest przypadkową gafą, lecz przejawem sekciarskiej mentalności.Mamy do czynienia z wirusem paranoidalnego postrzegania świata, kombinacją strachu i agresji, atakującym tych, którzy stracili zdolność komunikacji ze światem.
Bp Richard Williamson /fot. KNA-Bild
W

Wydarzenia w Kościele katolickim interesują społeczność niekatolicką także dlatego, że Kościół jest od stuleci największą jednolitą pod względem światopoglądowym całością na naszej planecie, a zatem i znaczącym "globalnym graczem". Jeśli w części Europy jego wpływ słabnie, to tym bardziej rośnie on na kontynentach przyszłości: w Azji i Afryce. Wszystkie inne wielkie grupy religijne, od muzułmanów i buddystów po chrześcijan niekatolików, dzielą się na ogromną liczbę nurtów i odgałęzień, które czasami nie tolerują siebie nawzajem. Czy coś podobnego, jak wskazywałby casus eks-ekskomunikowanego monsignore Williamsona, czeka również Kościół katolicki?

Akt pierwszy: "My jesteśmy papieżem"

Ten przypadek miał do tej pory kilka faz.

W pierwszej, tuż po medialnym skandalu z wypowiedziami Williamsona, negującymi rozmiary...

16402

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]