Reklama

Rok Brata Alberta

Rok Brata Alberta

05.12.2016
Czyta się kilka minut
Patronem roku 2017 będzie Brat Albert – ogłosiły zgodnie Episkopat i Sejm.
Leon Wyczółkowski, Portret Brata Alberta, 1934 r.

​Społecznik, zakonnik i malarz, zgodnie z rozpisanym już wstępnym harmonogramem, będzie czczony na licznych mszach, koncertach, wystawach oraz kościelnych i państwowych obchodach. Albert, o czym donoszą historycy, przesadnie nie lubił bywać na podobnych uroczystościach. Kierował krakowskimi ogrzewalniami dla bezdomnych. Codziennie ustawiała się też długa kolejka na ulicy Szczepańskiej, u wlotu na krakowski Rynek, gdzie rozdawał bezdomnym chleb. Oczywiście nie tylko działał, także mówił, np.: „Nikt na świecie nie może odmówić nędzarzowi, jakim by nie był, prawa do kawałka chleba i kąta do spania. Mniejsza o to, skąd pochodzi. Nie jest to już kwestia dobroczynności, lecz zwykłej sprawiedliwości”. Oraz że „każdego biedaka, co pode drzwi przyjdzie, trzeba przyjąć na dłużej czy na krócej i dać, co można, choćby przez to trochę biedować albo reszcie obroku ująć”.
W Roku Brata Alberta znów pewnie nie przyjmiemy w Polsce uchodźców. Skoro poglądów polityków w tej kwestii nie zrewidowała wizyta w naszym kraju papieża Franciszka, który na każdym niemal kroku mówił o większej otwartości na osoby wykluczone, to trudno oczekiwać, żeby coś w tej sprawie zdziałał zmarły 100 lat temu zakonnik. Z kolei w Kościele, jak wskazuje przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, Rok Brata Alberta będzie „doskonałą kontynuacją ogłoszonego przez papieża Franciszka Roku Świętego Miłosierdzia”.

W kulcie Alberta nie chodzi jednak wyłącznie o słowa. Liczy się także realne zaangażowanie, zwłaszcza gdy zacytuje się jeszcze inne słowa świętego: „Jeżeliby cię zawołano do biedaka, idź natychmiast do niego, choćbyś był w świętym zachwyceniu, gdyż opuścisz Chrystusa dla Chrystusa”.

Przykład pozytywnej odpowiedzi na podobne wezwanie dali biskupi z Waszyngtonu. Czterech z nich przez rok spotykało się z bezdomnymi z dzielnic biedy. Na podstawie tych rozmów przygotowali list pasterski, w którym tłumaczą, że skala rozwarstwienia społecznego osiąga poziom krytyczny. Biskupi przytaczają historie czterech poznanych przez nich biednych, tłumaczą też, że „jest skandalem” w XXI w. fakt, iż „tak wielu ludzi nie stać na dach nad głową”. „Jezus nauczył nas się modlić. Ale nakazał nam też działać” – apelują. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

to akurat nie dziwota ale ciesze sie z br. Alberta
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]