Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Delikatność i gniew

Delikatność i gniew

22.12.2017
Czyta się kilka minut
Pomagając biednym, można ugrać pozycję „kogoś wrażliwego”. Życie Brata Alberta pokazuje, że chodzi o coś innego.
Brat Albert (Adam Chmielowski), założyciel Zgromadzenia Braci Albertynów Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka NAC
Z

Zacznijmy od karnawału. Jest prawdopodobnie rok 1887. Adam Chmielowski, jak donoszą legendy z tamtego czasu, noc spędza w pałacu Pod Baranami, na – to określenie o. Czesława Bogdalskiego, zmarłego w 1935 r. bernardyna i przyjaciela brata Alberta – „raucie u hrabiny Adamowej Potockiej”. Chmielowski był już wówczas znanym w mieście malarzem mieszkającym w kamienicy przy ul. Basztowej 4 i prawdopodobnie znużyły go wielkomiejskie dyskusje inteligencji, bo postanowił wybrać się na nocny spacer po Krakowie.

Wizyta

Leon Wyczółkowski, autor najsłynniejszego obrazu przedstawiającego Brata Alberta, tak wspomina ten wieczór: „Raz, niespodziewanie, po balu w pałacu Pod Baranami, zmusił [Chmielowski] całą gromadę naszą, by, jeszcze we frakach, pojechać do przytułku dla nędzarzy. Ten gwałtowny i nieprzygotowany przeskok z sal balowych do siedliska ostatniej nędzy wstrząsnął nami do...

10629

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]