Państwo polskie finansuje wojsko z dwóch źródeł. Pierwszym jest budżet, w którym na ten cel zarezerwowano w 2025 r. 124,302 mld zł. Drugi filar stanowi Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, pozabudżetowy wehikuł inwestycyjny zasilany głównie z długu publicznego.
Ile Polska przeznacza na zbrojenia
W przyszłym roku do Funduszu ma trafić łącznie 76,26 mld zł, z czego 14 mld stanowić będzie dotacja z budżetu. Gdyby – zgodnie ze stanem faktycznym – pieniądze z FWSZ uznać za wydatki budżetowe, okaże się, że na cele związane z obronnością państwo polskie przeznacza już blisko co piątą złotówkę, która wpada mu do budżetu.
W porównaniu z tegorocznymi wydatkami na ten cel, przyszłoroczne urosną na papierze o 28,6 mld zł, czyli aż o 18,1 proc. Rząd Tuska nie tylko kontynuuje rozpoczęte po wybuchu wojny na Ukrainie wydatki na dozbrajanie i rozbudowę armii (w przyszłym roku służyć ma w niej już około 150 tys. żołnierzy zawodowych), ale wręcz stara się pod tym względem prześcignąć PiS.
Czy Polskę stać na inwestycje w siły zbrojne
Realne wydatki na armię mogą jednak okazać się o wiele niższe wskutek płynności budżetu FWSZ. Do połowy br. Fundusz zdołał wydać na modernizację armii nieco ponad 10,1 mld zł, czyli zaledwie 22,2 proc. tegorocznego budżetu na ten cel. Nie da się też wykluczyć, że inne potrzeby pożyczkowe państwa polskiego i koszt obsługi długu wzrosną na pewnym etapie tak bardzo, że konieczne będzie ścięcie wydatków na wojsko do przewidzianego w ustawie o obronie ojczyzny poziomu 3 proc. PKB.
Z wojną za miedzą państwo polskie musi inwestować w siły zbrojne. Nie może jednak przy tym lekceważyć zagrożenia destabilizacją wewnętrzną, wywołaną choćby spadkiem realnych nakładów na ochronę zdrowia czy świadczenia społeczne. Armia rozwijana kosztem innych sfer życia nie będzie cieszyć się zaufaniem.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















