Rekordowe wydatki Polski na zbrojenia. Czy armia zagłodzi państwo?

Przyszłoroczne wydatki na obronność mogą wynieść 186,5 mld zł, czyli aż 4,7 proc. produktu krajowego brutto.
Czyta się kilka minut
Minister obrony narodowej przed podpisaniem umowy pomiędzy Hutą Stalowa Wola a Raytheon Polska na produkcje 48 wyrzutni M903. Bielice, 12 sierpnia 2024 r. // Fot. Pawel Wodzynski / East News
Minister obrony narodowej przed podpisaniem umowy pomiędzy Hutą Stalowa Wola a Raytheon Polska na produkcje 48 wyrzutni M903. Bielice, 12 sierpnia 2024 r. // Fot. Pawel Wodzynski / East News

Państwo polskie finansuje wojsko z dwóch źródeł. Pierwszym jest budżet, w którym na ten cel zarezerwowano w 2025 r. 124,302 mld zł. Drugi filar stanowi Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, pozabudżetowy wehikuł inwestycyjny zasilany głównie z długu publicznego. 

Ile Polska przeznacza na zbrojenia

W przyszłym roku do Funduszu ma trafić łącznie 76,26 mld zł, z czego 14 mld stanowić będzie dotacja z budżetu. Gdyby – zgodnie ze stanem faktycznym – pieniądze z FWSZ uznać za wydatki budżetowe, okaże się, że na cele związane z obronnością państwo polskie przeznacza już blisko co piątą złotówkę, która wpada mu do budżetu. 

W porównaniu z tegorocznymi wydatkami na ten cel, przyszłoroczne urosną na papierze o 28,6 mld zł, czyli aż o 18,1 proc. Rząd Tuska nie tylko kontynuuje rozpoczęte po wybuchu wojny na Ukrainie wydatki na dozbrajanie i rozbudowę armii (w przyszłym roku służyć ma w niej już około 150 tys. żołnierzy zawodowych), ale wręcz stara się pod tym względem prześcignąć PiS.

Czy Polskę stać na inwestycje w siły zbrojne

Realne wydatki na armię mogą jednak okazać się o wiele niższe wskutek płynności budżetu FWSZ.  Do połowy br. Fundusz zdołał wydać na modernizację armii nieco ponad 10,1 mld zł, czyli zaledwie 22,2 proc. tegorocznego budżetu na ten cel. Nie da się też wykluczyć, że inne potrzeby pożyczkowe państwa polskiego i koszt obsługi długu wzrosną na pewnym etapie tak bardzo, że konieczne będzie ścięcie wydatków na wojsko do przewidzianego w ustawie o obronie ojczyzny poziomu 3 proc. PKB.

Z wojną za miedzą państwo polskie musi inwestować w siły zbrojne. Nie może jednak przy tym lekceważyć zagrożenia destabilizacją wewnętrzną, wywołaną choćby spadkiem realnych nakładów na ochronę zdrowia czy świadczenia społeczne. Armia rozwijana kosztem innych sfer życia nie będzie cieszyć się zaufaniem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Czy armia zagłodzi państwo?