Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ratzingera dzieła nie wszystkie

Ratzingera dzieła nie wszystkie

23.04.2018
Czyta się kilka minut
Benedykt XVI skończył 91 lat. Napisanie biografii osoby, która działa w kilku epokach, jest niezmiernie trudne. Tym bardziej, jeśli życie bohatera nie jest zamkniętą księgą.
Kard. Joseph Ratzinger w kwietniu 1993 r. MASSIMO SESTINI / NEWS PICTURES / PAP
M

Można się zabrać do tego co najmniej na dwa sposoby. Pierwszym może być „linneuszowski”, porządkujący fakty i okoliczności. Drugi to synteza i interpretacja działań osoby portretowanej na tle epoki, w której żyła. Odtwarzając życie Josepha Ratzingera, Elio Guerriero wybiera pierwszy sposób, wykorzystując unikatową sposobność do bezpośredniego kontaktu z bohaterem swojej książki, który, jak podaje autor, tę biografię autoryzował.

Być może milczący już Ojciec Benedykt (obecnie tak do niego oficjalnie należy się zwracać) miał możliwość przedstawienia słowami Guerriera opowieści o swoim życiu, której nie mógłby już napisać sam? 19 rozdziałów prezentuje każdy etap życia niemieckiego teologa. Powstaje jednak pytanie, czy bez syntezy da się zrozumieć role, które Ratzinger odgrywał w Kościele przez ostatnie 60 lat?

Teolog kontrkultury

Ratzingerowską służbę Kościołowi...

9227

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Piękne jest to zdjecie pod kolumnada Bazyliki. Potężna, przytłaczająca architektura i człowiek tak spokojnie i radośnie uśmiechający się...

Moja przygoda z tygodnikiem się kończy. Będę odwiedzał tygodnik do czasu zakończenia okresu bazowego. Potem zniknę w ceber przestrzeni. PS. Bardzo się ciesze że profesor w końcu mówi co myśli ===> https://www.youtube.com/watch?v=LPDat8H_a-s

Tylko nie jestem pewien co do tego czy kościół był prowadzony przez dwa tysiące lat przez Ducha Świętego. Urządzanie krucjat, inkwizycja, palenie ludzi na stosach, nabijanie na pal, sprzedaż odpustów, burdele dla duchownych, kupczenie urzędami kościoła, walka na śmierć między kościołami (itp- tego jest masa). Kiedy człowiek po śmierci Piotra okrzykną się jego następcą to od razu przemogło kościół piekło (i to są nie zaprzeczane fakty - historia kościoła to najlepszy nauczyciel). W ewangelii nie mam nic napisane, że Piotr i jego następcy będą mieli klucze Piotrowe tylko Piotr syn Jony. Kościół ma klucze poznania. Czyli pochwyconą naukę (wprowadzoną do fundamentu) i pochwyconych ludzi przymierza (nauka ożywiania wiary- sugestia do Boga podtrzymywana przymierzem w Chrystusie, sposób doświadczania ludzkości w Bogu). Kościół dokonuje sugestii Bogu przez wmurowane kamienie (umiłowani, potomstwo , którzy dokonują sugestii Bogu). Kościołów jest masa, różni ich jedynie sposób posługiwania się kluczami poznania czyli inna tradycja - inna sugestia Bogu sporządzona), obrzędy (liturgia), grzechy, inny sposób postrzegania Boga (itp.). Umiłowani mają składać ofiarę przyjemną Bogu, żyjąc po bożemu. Mają pomagać sobie nieść krzyż. Potem oglądam takie rzeczy w internecie. Tylko nie wiem czemu robią z siebie nawzajem sekty. Chodź po części ma racje (link).Ja jestem tylko pomazanym kamieniem , umiłowanym zgorszeniem na Syjonie (nie wmurowanym, pomazanym na klatce piersiowej) i moja wiedza nie jest wielka jeśli chodzi o znajomość Pisma Świętego. Zresztą Chrystus i apostołowie też za dobrze nie znali pisma (strasznie mnie nudzi lektura Pisma Świętego). Jestem bardzo oporny do zdobywania tej wiedzy (bardziej traktuje to jako hobby) ===> https://www.youtube.com/watch?v=DhqDt0bMlCQ

Czy apostoł Piotr był Skałą i pierwszym papieżem? Ewangelia wg Mateusza 16:15-20 Kardynał James Gibbons napisał: "Jezus, nasz Pan, założył Kościół, który spodobało Mu się zbudować na Piotrze. Dlatego każdy kościół, który nie uznaje Piotra za swój fundament, nie jest Kościołem Chrystusa i nie może się ostać, gdyż nie jest dziełem Boga." Powyższe twierdzenie opiera się na cytacie, w którym Chrystus rzekomo uczynił Piotra skałą i klucznikiem swego królestwa. Oto ów cytat z katolickiej Biblii Tysiąclecia : "Jezus zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Odpowiedział Szymon Piotr: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Na to Jezus mu rzekł: "Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą." (Mt.16:15-16). Kluczowe słowa "czyli Skała" zostały dodane w katolickich przekładach Pisma Świętego. Na pierwszym miejscu. Kiedy przyglądniemy się tekstowi greckiemu z Mateusza 16:18 , można dostrzec coś co jest widoczne w j.polskim czy angielskim lub też hiszpańskim lub innych.”... Ty jesteś Piotr (πέτρος, petros) i na tej skale (πέτρα, petra) zbuduje Mój Kościół. W j.polskim występuje słowo aktor-aktorka, pierwsze jest rodzaju męskiego, drugie żeńskiego. To samo występuje w j.greckim, w tym przypadku: "Petros" jest rodzaju męskiego, "Petra" rodzaju żeńskiego. Piotr jest nazwany tu: : "Petros". Ale Pan Jezus mówi, że zbuduje Swój Kościół na "petra", używając tu rodzajnika żeńskiego! Wstęp redakcyjny do Biblii Tysiąclecia informuje, że wyrazów umieszczonych w nawiasie kwadratowym nie ma w tekście oryginalnym. Dodali je tłumacze, aby pomóc w interpretacji tekstu. Tak więc główny "biblijny" argument za sukcesją apostolską, nie pochodzi z Pisma Świętego! Imię "Piotr" (gr. petros) oznacza "kamień", który można przesunąć z miejsca na miejsce. W odróżnieniu od niego, "skała" (gr. petra), na której miał być zbudowany kościół, to opoka. Jezus to Petra - Skała, której nie można poruszyć z miejsca (Iz. 44:8; Ps.18:32; 1Kor.10:4), natomiast Piotr to petros - kawałek skały, który dopiero oparty na skale może z innymi kamieniami tworzyć solidną budowlę. Kontekst powyższego fragmentu Pisma Świętego dotyczy mesjaństwa Jezusa. Rozpoczyna się pytaniem Jezusa: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" (Mt.16:13). Jego kulminacją jest wypowiedź Piotra, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego (Mt.16:16). Kończy się komentarzem: "Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem" (Mt.16:20). Apostoł Piotr potwierdził, że wierzący są jedynie kamieniami zbudowanymi na Skale, którą jest Chrystus (Dz.4:11; 1P.2:4-8), czemu przyświadczył apostoł Paweł (Ef.2:20; 1Kor.3:11; 10:4). Zgodnie z Pismem Świętym tylko Bóg jest Skałą (Ps.18:32): "Czy jest bóg oprócz mnie? Nie, nie ma innej opoki, nie znam żadnej" (Iz.44:8). Kościół zbudowany na Piotrze, nie ostałby się długo. Już w chwilę po tej rozmowie Jezus "odwrócił się i rzekł do Piotra: 'Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki!'" (Mt.16:23). Bramy piekieł przemogły Piotra jeszcze przynajmniej trzykrotnie, gdy zaparł się Jezusa (Łk.22:54-62). Co ciekawe, ani jeden z tzw. Ojców Kościoła, których wypowiedzi stanowią podstawę rzymskokatolickiej tradycji nie interpretował tekstu o Skale (jako Piotrze) w taki sposób, jak czynią to dzisiaj katoliccy apologeci szukający w Biblii wsparcia dla roszczeń papieskich. Historyk katolicki Peter de Rosa napisał: "Słowa te można zinterpretować inaczej, z czego sprawę zdaje sobie niewielu katolików. Możliwe, że będzie to dla nich szokiem, ale Ojcowie Kościoła nie widzieli żadnego związku pomiędzy tekstem na ścianach bazyliki, a urzędem papieskim. Do żadnego z papieży nie stosują słowa 'Tyś jest Piotr'. Tekst analizowali wszyscy: Cyprian, Orygenes, Cyryl, Hilary, Hieronim, Ambroży, Augustyn. Z pewnością nie byli protestantami, a jednak żaden z nich nie nazywa biskupa rzymskiego Skałą... Według Ojców Kościoła, nie Piotr, lecz jego wiara - czy Pan, w którego Piotr wierzył - jest Skałą. Wszystkie sobory kościoła od Nicei w IV w. po Konstancję w XV w. są zgodne, że to Chrystus jest jedynym fundamentem kościoła, czyli, że to On jest Skałą na której Bóg zbudował swój kościół... Wczesny kościół nie widział w Piotrze biskupa Rzymu, i dlatego nie uważał żadnego biskupa rzymskiego za sukcesora Piotra." Wyznanie apostoła Piotra o Jezusie "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" (Mt.16:15_16) jest fundamentem wiary chrześcijańskiej (1Kor.3:11). Niektórzy sugerują, że Piotr poczynił je jako pierwszy, co stawia go nad resztą uczniów, a biskupów Rzymu czyni następcami Chrystusa na ziemi. Tak jednak nie było. Pierwszy takie wyznanie złożył Natanael (J.1:49), później inni uczniowie (Mt.14:33), a dopiero potem Piotr (Mt.16:16). Fakt, że Pan Jezus powołał dwunastu apostołów, zamiast jednego, sam w sobie świadczy przeciwko idei ustanowienia jednego człowieka nad całym chrześcijaństwem. Pan Jezus nie mówił o jednym tronie dla Piotra, lecz o dwunastu tronach dla dwunastu apostołów, ale nie na ziemi, lecz w królestwie Bożym (Mt.19:28). Katolicki teolog Thomas Bokenkotter napisał o Piotrze: "Jego szczególny autorytet ponad Dwunastoma nie ma potwierdzenia w Biblii. Przeciwnie, ukazany jest jako zasięgający rady apostołów, nawet posyłany przez nich do wykonania misji czy posługi" (Dz.8:14). To Jakub, a nie Piotr przewodniczył pierwszemu synodowi przywódców kościoła chrześcijańskiego (Dz.15:13-19). Apostoł Paweł musiał pewnego razu zganić Piotra, co także kwestionuje rolę Piotra jako założyciela dynastii papieskiej w Rzymie (Gal.2:11-14). Pod znakiem zapytania stoi to, czy Piotr był kiedykolwiek w Rzymie. Zwróćmy uwagę na poniższe fakty: W 44 roku Piotr został uwięziony w Jerozolimie (Dz.12). W 52 roku był obecny na synodzie w Jerozolimie (Dz.15). W 53 roku Paweł przyłączył się do niego w Antiochii (Gal.2). W 58 roku Paweł napisał List do Rzymian, w którym pozdrowił 27 osób w rzymskim kościele, ale nie wspomina wśród nich Piotra. W 61 roku, gdy Pawła powiedziono do Rzymu jako więźnia, wyszło go przywitać kilku braci z kościoła rzymskiego, ale wśród nich nie było Piotra. Apostoł Paweł napisał z Rzymu wiele listów, w tym do Galacjan, w którym wspomina Piotra, lecz nie jako rzymskiego biskupa. W swoim ostatnim liście z Rzymu, Paweł napisał: "Tylko Łukasz jest ze mną... W pierwszej obronie mojej nikogo przy mnie nie było, wszyscy mnie opuścili: niech im to nie będzie policzone" (2Tym.4:11.16). Wątpliwe, aby apostoł Piotr cieszył się spokojem w Rzymie, gdy inny apostoł był przesłuchiwany i więziony. Nawrócony Piotr nie zostawiłby też Pawła samego, gdyby istotnie był w Rzymie. Tak więc, apostoł Paweł pisał do kościoła w Rzymie, przebywał w Rzymie dłuższy czas, pisząc stamtąd liczne listy, a jednak ani razu nie wspomniał Piotra, co byłoby niemożliwe, gdyby Piotr był tam biskupem od około 20 lat, jak utrzymuje papiestwo. Wymowne są słowa apostoła Pawła: "Tylko Łukasz jest ze mną" (2Tym.4:11). Nie można wykluczyć, że Piotr zginął śmiercią męczeńską w Rzymie, tak jak utrzymuje tradycja, lecz wiara że Piotr był pierwszym biskupem (papieżem) w Rzymie, na której papiestwo opiera swe pretensje do przewodzenia nad chrześcijaństwem są jedynie pobożnym życzeniem. Ewangelia Mateusza 16:19 "I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie." (Mt.16:19). Za kolejny argument na rzecz wywyższenia Piotra uważa się przekazanie mu "kluczy" przez Jezusa. Klucze te symbolizują znajomość Słowa Bożego. Posiadają je duchowni i nauczyciele Słowa Bożego. Mieli je faryzeusze, którym Jezus powiedział: "Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania: samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli" (Łk.11:52). Piotr nie był więc jedynym, który miał "klucze" królestwa Bożego. Posiada je każdy, kto zna nauki Pisma Świętego, dlatego Jezus powiedział Piotrowi: "I tobie dam klucze..." (Mt. 16:19). Wypowiedź "Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie" (Mt.16:19) daje autorytet każdemu wyznawcy Chrystusa (Mt.28:18-20) do związywania sił przeciwnych Ewangelii (Mt.12:29) i rozwiązywania zniewolonych (Dz.16:16-18; 3:6-8). Tych słów Jezus użył uzdrawiając związaną chorobą niewiastę: "A czy tej córki Abrahama, którą Szatan związał już od osiemnastu lat, nie należało rozwiązać od tych pęt w dniu sabatu?" (Łk.13:16). Wielu chrześcijan przez wszystkie wieki korzystało z tego autorytetu uzdrawiając chorych i zdemonizowanych. Bez niego bramy piekielne przemogą każdego człowieka (Dz.19:13-16). Ten sam autorytet, aby związywać i rozwiązywać swoją społeczność z indywidualnymi ludźmi otrzymał też każdy lokalny kościół: "Gdy twój brat zgrzeszy idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie." (Mt.18:15-18) PAŚ OWIECZKI MOJE Ewangelia wg Jana 21:15-17 Jezus powiedział do Piotra trzykrotnie: "Paś owieczki moje". Dlaczego? Otóż Piotr jako jedyny z uczniów trzykrotnie się Go zaparł (Mk.14:66-72). Kiedy Piotr nawrócił się i wyznał swój błąd, Jezus zrehabilitował go w oczach całego kościoła, trzykrotnie zapraszając ponownie do pracy duszpasterskiej (J.21:15-17). Piotr nie uważał się za lepszego od innych. Wszystkich pracowników Ewangelii uważał za duszpasterzy, a Jezusa za Arcypasterza. Zgodnie z biblijnym świadectwem Piotr nie piastował szczególnego stanowiska, które mógłby przekazać biskupom Rzymu. Nie ma też żadnych dowodów na to, że apostoł Piotr był kiedykolwiek biskupem Rzymu. Ireneusz, biskup Lyonu (178-200), który spisał imiona pierwszych dwunastu biskupów Rzymu podaje, że pierwszym był Linus. Także Euzebiusz z Cezarei, historyk wczesnochrześcijańskiego kościoła nie pisze, aby Piotr sprawował funkcję biskupa Rzymu. Katolicki historyk Thomas Bokenkotter napisał: "Jak doszło do tego, że biskup Rzymu zaczął być traktowany jako następca Piotra w przewodzeniu nad światowym kościołem? Nie ma żadnego wiarygodnego historycznego dowodu na to, żeby biskup Rzymu w ogóle rościł sobie takie prawo, przynajmniej do połowy trzeciego wieku... Wydaje się, że w czasie synodu w Nicei (325 roku n.e.) doktryna o supremacji papieskiej nie była jeszcze znana kościołowi chrześcijańskiemu." W średniowieczu o wyborze papieża nierzadko decydowała intryga, podstęp, zbrodnia, przekupstwo, świeckie armie, a nawet rzymski motłoch. Sześciu papieży zawdzięczało urząd papieski duetowi nierządnic Teodorze i Marozji, które kierowały polityką Rzymu w X wieku. Teodora była kochanką trzech duchownych, którzy za jej sprawą stali się papieżami - Anastazego III (911-13), Lando (913-14) oraz Jana X (914-28), zaś jej córka Marozja - kochanka papieża Sergiusza III (904-11) - wprowadziła na tron papieski Leona VI (928), Stefana VII (928-31) oraz swego syna z nielegalnego związku z papieżem Sergiuszem III - Jana XI (931-5). Papieżem został także i to w wieku 16 lat jej wnuk Jan XII (955-64), który uczynił z pałacu laterańskiego harem, a zginął w łóżku jednej z zamężnych kochanek zabity przez jej męża. Papieżami zostało jeszcze dwóch prawnuków Marozji: Benedykt VIII (1012_24) oraz Jan XIX (1024-32), a także jej siostrzeniec Jan XIII (965-72), za zgodą którego doszło do powstania Kościoła polskiego w 966 roku. Bywało, że dwie, nawet trzy osoby naraz piastowały urząd papieża, ekskomunikując się nawzajem. Także więc z punktu widzenia ciągłości historycznej, nie sposób mówić o sukcesji. Nawet kościół rzymski, mimo bogatych archiwów nie potrafi zweryfikować kompletnej listy papieży. Encyklopedia Katolicka podaje: "Musimy otwarcie przyznać, że uprzedzenia i niedostatek źródeł uniemożliwiają w pewnych przypadkach rozpoznanie czy kandydaci byli papieżami czy antypapieżami."

Kościoły z reguły posługują się pismem i manipulacją w celu budowania własnego autorytetu. Kościół Katolicki walczy o swój przybytek, który rzekomo buduje Bogu. Duży majątek to prawdziwa niewola. Bo trzeba zapewnić środki finansowe do funkcjonowania kościoła. I ten majątek zgubi kościół. Bo zaciera się prawdę dla interesu kościoła i kościół zasiewa fałsz dla mamony. To pieniądz rządzi kościołem. Większość kapłanów jest nie wierzących. Dla nich to tylko zawód. W obronie tego księdza (link na dole) mogę tylko powiedzieć że wszyscy jesteśmy ułomnymi ludźmi. Fakt ten kapłan przesadza. Jakby miał paranoje. Czepianie się o gwiazdkę na Facebooku to bzdura. Cała sprawa wybuchła dla tego że ludzie nie lubią kapłanów. Kościół stworzył wizerunek świętych taki, że im nigdy nie dorównają . Pobudowali im groby pobielane. I przy cukrowali ich wizerunek. Kapłan to człowiek powołany do świętości a nie święty. Wszyscy jesteśmy ułomnymi ludźmi. Inni potrafią tylko od innych wymagać. Od siebie nie. Problem jest w tym, że społeczeństwo jest zaszczute przeciwko kościołowi a kościół zaszczuł się przeciwko ludziom. Kapłanie chorują często na depresje (popełniają nawet samobójstwa). I są zmęczeni i rozdrażnieni prześladowaniem i dla tego potrafią zachowywać się podle (pogubili się w tym świecie). Nie wiedzą jak mają żyć bo im sił brakuje, wytrwałości, cierpliwości. SĄ WYKOŃCZENI NERWOWO. Gdyby proboszcz miał wsparcie to na pewno inaczej by się zachowywał. Ten proboszcz to człowiek prześladowany i wycieńczony psychicznie . Zaleciłbym mu urlop i wypoczynek w jakimś spokojnym miejscu i wysłał do tej parafii biskupa. Kapłan powinien nauczyć się mówić na ołtarzu o prześladowaniach, które znosi, nie wymieniając nazwisk i imion. Wierni muszą nauczyć się myśleć i rozumieć kapłana , że też jest zmęczony, też jest człowiekiem, też jest ułomny, też jest podły i każdy z nas gubi drogę do Pana. ====> https://vod.pl/programy-onetu/reportaze-onetu-konflikt-w-parafii/xz1n90d#0

PRAWDA ZAWSZE JEST PO ŚRODKU. DWÓM STRONĄ ZALECIŁBYM PSALM 37. WINNA JEST ZAWSZE PO DWÓCH STRONACH. Każdy ma coś z łotra i o tym przez własną pychę i próżność zapominamy. Ta piosenka jest również dedykowana do mnie. Bo też mam coś z łotra. I jeśli kogoś uraziłem moją działalnością na forum tygodnika to przepraszam. Bo rożnie z powodu swoich ułomności i głupoty mogłem zostać zrozumiany ====> https://www.youtube.com/watch?v=QPF9DSMogMM

I kilka słów mojego ulubionego biskupa. Jest to tak mądry człowiek , że mimo, że zanudza to słucham go z wielką uwagą i zainteresowaniem. Ma dar kaznodziejski ====> https://www.youtube.com/watch?v=xqdjnk6q6Mo

Jeśli chodzi o pomazanie to nie wiem co mam wypalone na klatce piersiowej. Można to porównać do tatuowania czymś rozgrzanym. Strasznie to piekło bo szarpałem się z bólu na łóżku. Powiedział tylko: " Piotruś przestań się tak szamotać ". Oczywiście oprócz pomazania pokropił mi też Duch Święty serce krwią robiąc zemnie umiłowanego (kamień który Pan położył). Kiedy wstałem nic na klatce piersiowej nie znalazłem. I nie wiem o co chodzi. W co ten Bóg się bawi. Mogę się tylko domyślać. Oczywiście proszę zachować do tego dystans. Te pomazanie można przyrównać do tego co robi ten kapłan w tym filmie (ja niestety nie wiem co mam tam wypalone bo mi tego nie wyjaśnił). Na razie trwają badania o co z tym wszystkim chodzi (pomazanie + pokropienie serca krwią). Bo nie wiem to dla mnie nowość, nigdy wiarą się nie interesowałem. ====> https://www.youtube.com/watch?v=wQ5uso-R6aY

Koniec lekcji nas wiecznych studentów (tym kawałkiem się pożegnamy pod tym tematem). Wpadnę tylko w okresie bazowym, sprawdzić czy Bóg chce mnie uświadomić i was. Bo jak wy nie wiem o co w tym wszystkim chodzi i poco te jego zabawy. Jak mi się nie chce być ani Piotrem ani umiłowanym kamieniem na Syjonie. Najchętniej znalazł bym sobie inne zajęcie a nie bawić się w Pana zabobonu. ======> https://www.youtube.com/watch?v=ZaNSgRVYty0

https://www.youtube.com/watch?v=JyJsC0HQgJc

Potrzebni ludzie do obsługi stołu!!! =====> https://www.youtube.com/watch?v=M3a_9Qr4JSc

"Nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie" (Mt 23,9). Ja mam kościołowi tylko do powiedzenia to podtrzymując tradycje kamienia syjońskiego : Biada wam zakonoznawcy, że pochwyciliście klucz poznania; sami nie weszliście, a tym, którzy chcieli wejść, zabroniliście (ουαι υμιν τοις νομικοις οτι ηρατε την κλειδα της γνωσεως αυτοι ουκ εισηλθετε και τους εισερχομενους εκωλυσατε). Mam nadzieje, że Cezar biskup Rzymu kiedyś zrozumie, że dla mnie on moim Ojcem nie jest: =====> https://www.youtube.com/watch?v=hUHw8yHRYao

Pamiętam ten dzień , gdy ustąpił Benedykt16 , była pełnia , księżyc był nienaturalnie krwisty, czerwony, jakby pulsował

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]