Pytania do „Tygodnika”

Jestem młodym czytelnikiem Waszej gazety od ośmiu lat. Zdaję sobie sprawę, że mój czytelniczy staż jest niewielki. Jednak te kilka lat obcowania z Waszą (chciałbym napisać naszą) gazetą dużo w moim życiu zmieniło na lepsze.
Czyta się kilka minut

Ciekawe artykuły, fantastyczne wywiady, inspirujące recenzje, ważne polemiki pozwalają mi ciągle wierzyć, że istnieje w Polsce dziennikarstwo na najwyższym poziomie.

Jednakże ostatnie dwa numery „TP” wzbudziły mój zdecydowany sprzeciw. Pierwsza kwestia to okładka numeru 9., na której widnieje postać ojca Rydzyka. Na dole „pytanie”: „Kto niszczy polski Kościół”. Szanowni Państwo, to nie jest pytanie. To natychmiast udzielona odpowiedź, a „pytanie” zdaje się być kamuflażem dla określonego poglądu i stanowiska.

 Kwestia druga: skoro o. Wiśniewski zadaje pytania biskupom, to i ja pozwolę sobie je zadać – Wam. Czy każde z pytań zadane przez Ojca zostało dostarczone drogą listową, elektroniczną, telefoniczną lub inną do adresata? Czy w następnym numerze „TP” jest już przeznaczone miejsce na każdą z udzielonych przez biskupów odpowiedzi? Czy każda z nich zostanie opublikowana?

O. Wiśniewski napisał: „Tak oto doszliśmy do ściany. Nie umiemy ze sobą rozmawiać”. Jeśli Państwo nie postarają się o publikację każdej z odpowiedzi biskupów, to niestety, ale sami w pewnym stopniu będziecie odpowiedzialni za to, że „nie umiemy ze sobą rozmawiać”. Gdyż rozmowa to nie tylko zadawanie pytań. To również umożliwienie udzielenia odpowiedzi i wysłuchanie jej w całości.


OD REDKACJI: Ojciec Ludwik Wiśniewski nieprzypadkowo sformułował swoje pytania publicznie. Zrobił to właśnie po to, by namówić biskupów do – również publicznej – rozmowy. Jeśli pytania doczekają się odpowiedzi, oczywiście opublikujemy je na łamach.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2013