Reklama

Pustynia

Pustynia

30.05.2022
Czyta się kilka minut
A

A dziadzio myślał: co tu tyle nasypali piasku?” – żartował sobie Marian Hemar, wspominając bynajmniej niewesoły pobyt na libijskiej pustyni. Tymczasem hebrajska „pustynia” jest jak eskimoski „śnieg” – zdumiewa mnogością nazw. W semickim kręgu kulturowym mamy ciję, jeszimon, ­midbar, arawę, szemamę, szaraw... Wprawdzie pustynia kojarzy nam się przede wszystkim z piaskiem, tymczasem występuje też w innych odmianach: ilastej, żwirowej, kamienistej bądź skalistej. Powierzchnię ergu tworzą wydmy piaszczyste. Kewir pokryty jest spękanym iłem z wykwitami węglanu wapnia, gipsu i soli kamiennej. Wiatr szlifuje żwir na powierzchni seriru. Złomiska skalne tworzą pustynię kamienistą. Lite skały hamady pokrywają się glazurą pustynną z wytrącających się tlenków krzemu, żelaza i manganu.

Z jednej strony pustynia to „złe miejsce” (Lb 20, 5) lub „straszliwa ziemia” (Iz 21, 1), gdzie na człowieka czyha pragnienie, skorpiony i śmierć. Spróbujmy jednak spojrzeć nań z innej perspektywy, a ukaże nam się w zupełnie nowym świetle. To właśnie na pustyni formuje się naród żydowski – nie powstaje na gruzach, z zaprzeczenia, ale od podstaw, jako nowy twór. Tu zostaje zawarte przymierze między Najwyższym a Jego ludem i Izrael otrzymuje swoją konstytucję – Torę. Pustynia stanowi punkt wyjścia, nowy początek, potencjał bez obciążeń. Simone de Beauvoir nie wydaje się być bardzo przygnębiona, gdy wyznaje: „Jestem na rozdrożu z pustymi rękoma”.

Dość zaskakująca jest zbieżność lingwistyczna słów ­MeDaBeR (mówi) i MiDBaR (pustynia): należą one do tej samej rodziny wyrazów. Pustynia przemawia do nas miriadą głosów. Tutaj nic nas nie rozprasza – możemy bez przeszkód wsłuchiwać się w gorący oddech chamsinu. Doświadczać „miejsca”, gdzie Mojżesz ujrzał krzew gorejący, który się nie spala.

Talmud powiada, że ucząc się Tory mamy być jak midbar. Cóż to oznacza? Słowa Bożej Nauki są przyrównywane do wody. Czy mamy Ją spijać spękanymi z pragnienia wargami? Tak, jak rzecze psalmista: „Pragnie Cię moja dusza, tęskni za Tobą moje ciało w ziemi pustyni i zmęczenia brakiem wody” (63, 2). A może powinniśmy przyjąć Ją taką, jaka jest: wyzbyć się naleciałości i wszelkich założeń z góry – być elastyczni i gotowi, otwarci na nowe światy, które przed nami odsłoni?

Kto choć raz był na pustyni, ten nigdy nie zapomni owego doznania wyjątkowej bliskości gwiazd. Tu wszystko odczuwa się silniej: od prażącego upału za dnia po przenikliwy chłód nocy. Jeremiasz porównuje Izraela do młodej żony, która przylgnęła do swego Oblubieńca na „pustyni, ziemi nie obsianej” (Jr 2, 2). Gdy zaś Izrael wraca z egipskiej niewoli ku swemu Panu, z piersi Salomonowej wyrywa się Pieśń: „Kimże jest przychodząca z pustyni?” (3, 6).©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Jest rabinką. Absolwentka Wydziału Hebraistyki UW, uczyła hebrajskiego m. in. na UW, w WLH im. J. Kuronia i na UMCS-ie w Lublinie, a obecnie w warszawskim Liceum im. Zuzanny Ginczanki....

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]