Przewrót Gilowskiej

Wszyscy emocjonują się ewentualnym powrotem prof. Zyty Gilowskiej do rządu. Ważniejszy jednak od skutków jej ewentualnego powrotu będzie przewrót prawny, jakiego on dokonuje. Ponowne objęcie funkcji wicepremiera i ministra finansów - choć zapewne dobrze przyjęte przez rynki finansowe - niewiele zmieni: czasu na reformy fiskalne nie ma, projekt budżetu jest już napisany i jeżeli zmieni się, to nie dla poprawy jego jakości, lecz po to, by zadowolić koalicjantów i nie dopuścić do przedterminowych wyborów (a na to Gilowska najmniejszego wpływu mieć nie będzie).
Czyta się kilka minut

Natomiast powrót Gilowskiej zakwestionuje ustawę lustracyjną. IPN będzie musiał uznać ją za OZI (Osobowe Źródło Informacji), co przy obecnym kształcie ustawy (tj. po poprawkach senackich) oznacza, że pracodawca (Jarosław Kaczyński) będzie musiał zwolnić ją z pracy. Nawet jeżeli Sejm odrzuci zmianę senacką i przywróci pierwotny zapis - zgodnie z którym pracodawca może (ale nie musi) zwolnić osobę, która przekazywała informację organom bezpieczeństwa PRL - sprawa będzie dziwaczna. Tłumaczenie Przemysława Gosiewskiego, że wejście w życie nowej ustawy lustracyjnej nie zamknie Gilowskiej powrotu do rządu, gdyż "znalezienie się w wykazie osobowych źródeł informacji nie jest sprawą naganną, a sprawą naganną może być jedynie przyczyna", jest kuriozalne. Oznacza bowiem, że w sprawach dotyczących lustracji obywateli nie istnieje żadne ostre kryterium, a o tym, kto był i kto nie był współpracownikiem tajnych służb, rozstrzygać będzie Przemysław Gosiewski, badając, jaka była przyczyna, dla której dana osoba znalazła się w wykazie osobowych źródeł informacji.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2006