Prorok Królestwa Izraela

W IX wieku p.n.e. pojawił się w królestwie Izraela potężny prorok o imieniu Eliasz. Jego dzieje zostały spisane 300 lat później.
Czyta się kilka minut

Zapewne zachowały się w pieśniach i legendach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Po śmierci Mojżesza było kilku ważnych proroków, jak Samuel czy Natan. 60 lat przed Eliaszem pojawił się nieznany z imienia mąż Boży, który wystąpił przeciw królowi Jeroboamowi i ołtarzowi, który ten pobudował w Betel. Na nic zdały się opór i wrzask króla. Ręka mu uschła, kiedy tylko chciał owego męża zatrzymać, a ołtarz poświęcony Baalowi się rozpadł i zamienił w popiół. Był jeszcze Jehu, który prorokował przeciw królowi Baaszy. Zabił go jego hetman Zimri i sam zabrał tron królewski.

Biblijna opowieść o Eliaszu jest dość rozbudowana, a po jego śmierci, w czasach już nam bliższych, legendy o jego cudach krążyły przez stulecia. Nie było takiego mistrza mistyki, takiego wielkiego rabina wizjonera, który by z nim nie obcował. Eliasz wprowadzał w tajniki wiedzy ezoterycznej i tłumaczył co bardziej zawiłe fragmenty Tory oraz całej Tanach. A my do dzisiaj witamy go i czekamy jego przyjścia na Pesach w każdy wieczór sederowy. Szykujemy mu kielich wina. Czcimy jego obecność przy każdej uroczystości brit mila – obrzezania. Fotel proroka, choć pusty, jest w trakcie tej uroczystości złożonym mu hołdem. Eliasz żyje i opowieści o jego śmierci (np. ta podana przez wielkiego rabina Lurię z Safedu w XVIII w.) wydają się nam zdecydowanie przedwczesne czy wręcz ­niepotrzebne.

Eliasz słynął z gwałtowności i bezwzględności wobec wrogów (zabił 450 proroków Baala), był na tyle bezczelny, żeby od JHWH domagać się tego, czego akurat potrzebował. Osobiście stukał w bramy nieba i nie spoczął, póki nie dostał swojego. Był postacią duchową i cielesną. Tylko on z taką gorliwością, oddaniem, krzycząc całym sobą, modląc się, własnym ciałem ratował zmarłe dziecko i potrafił osobiście udać się w niebiosa. W Księgach Królewskich poznajemy jego bogate życie. Wspominają o nim Eklezjastes oraz prorok Malachiasz.

Jego obecność w Biblii jest tak wyrazista, tak mocna i intensywna, bo Eliasz swoim życiem ukazuje, jak Bóg z pomocą swoich sług i wysłanników wpływa na losy ludzi, królestw i tego, co bezradnie nazywamy historią. Bóg przez proroków manifestuje swoją obecność i wpisuje się w losy ludzi, w losy narodu wybranego. Spogląda na ziemię i ta poczyna drżeć, dotyka gór, a te okrywają się dymem. Nic, żadna siła nie przeważy JHWH. On jest stwórcą i energią tego świata. Prorocy nam o tym przypominają. Eliasza imię oznacza: „JHWH jest moim Bogiem”. O tym imieniu należy zawsze pamiętać. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 18-19/2018