Reklama

Praca i szabat

Praca i szabat

22.03.2021
Czyta się kilka minut
W

W ostatnich rozdziałach Księgi Wyjścia wiele miejsca zajmuje kwestia budowy Przybytku. Mojżesz, zgromadziwszy Dzieci Izraela, przypomina im pokrótce o przestrzeganiu szabatu, po czym relacjonuje z detalami Boże instrukcje dotyczące przenośnej Świątyni. Czy coś wynika z bliskości tych dwóch zagadnień w biblijnym tekście? Po pierwsze, szabatu nie wolno łamać nawet dla tak świętego celu, jakim jest budowanie Przybytku. „Przez sześć dni praca [hebr. melacha] będzie wykonywana...” (Wj 35, 2). Szabat jest pamiątką dzieła Stworzenia, a Stwórca „odpoczął w dniu siódmym od wszelkiej pracy [hebr. melachto = Jego praca], którą wykonywał” (Rdz 2, 2). W szabat należy więc odpoczywać, powstrzymując się od pracy. Ale co oznacza w tym kontekście praca? Talmud wymienia 39 jej kategorii. Melacha to czynność, której wykonanie było konieczne przy budowie Przybytku.

...

2814

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"System melachot nie należy do najprostszych. Warto się jednak z nim zapoznać". Zdecydowanie tak. Najmniej problematyczne jest barwienie tkanin i oprawianie skór, bo większość z nas robi to rzadko lub wcale. Natomiast z rozpalaniem ognia jest kłopot, ponieważ obejmuje to również codzienne czynności włączania światła i urządzeń elektrycznych. Także mimowolne, np. przy otwieraniu lodówki lub drzwi z zamkiem elektromagnetycznym. Pewnie dlatego w hotelu w Jerozolimie zaoferowano mi w piątek zamiast karty klucz szabasowy, który okazał się zwyczajnym kluczem typu yale. Z naukowego punktu widzenia elektryczność nie ma z ogniem nic wspólnego, ale nawet Feynmanowi nie udało się do tego przekonać rabinów z nieortodoksyjnego przecież Jewish Theological Seminary. Jeśli chodzi o ostatnią melachę nr 39, to talmudyczny przykład z ubogim na drodze, wyciągającym rękę po coś (zapewne jedzenie lub pieniądze) do kogoś za ogrodzeniem, instruuje, jak uniknąć winy przekazując sobie przedmioty w odpowiedni sposób. A co np. z sobotnią wycieczką do lasu, dopóki wolno nam wychodzić z domu? Przecież to nie praca, ale chciałoby się wziąć z sobą plecaczek. Podpada to pod szabasowy zakaz, czy nie? Byłbym wdzięczny za autorytatywne wyjaśnienie. Wiem, że mój komentarz nie brzmi zbyt solennie, ale wcale nie kpię, tylko jestem autentycznie ciekawy. Poza tym bardzo szanuję Autorkę za to, że przynajmniej ona w Tygodniku nie ma problemów ze swoją religijną tożsamością. ;)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]