Pozwólmy sobie na otium, czyli starożytne nieróbstwo na majówkę

Numer jest na długi weekend majowy, więc będzie o przyjemnościach.
Czyta się kilka minut
Anna Goc // Fot. Grażyna Makara
Anna Goc // Fot. Grażyna Makara

To jest numer na długi weekend majowy, więc będzie o przyjemnościach. 

„Starożytne nieróbstwo było przede wszystkim symbolem statusu społecznego, przywilejem elit stanu senatorskiego i ekwickiego, które mogły sobie leniuchować w odróżnieniu od reszty. Otium, często połączone z drzemką, miało też być czasem resetu dla umysłu i zmysłów, wolnym od wyrzutów sumienia, które mogłoby rodzić takie nieróbstwo” – pisze Marek Rabij w tekście otwierającym numer „Tak śpisz Polsko, jak sobie pościeliłaś”.

Stan nieróbstwa Rzymianie nazywali otium. Czy o nim marzymy? Owszem. Czy go potrzebujemy? Każdego dnia. Dlaczego tak trudno nam go osiągnąć? Przeczytajcie Państwo tekst Marka Rabija.

„W jakim Pan jest momencie życia” – pyta Marka Kondrata Przemysław Wilczyński. „W dobrym” – odpowiada były aktor. I dodaje: „Gdybym miał je przedstawić za pomocą zegara piaskowego, to mam już za sobą nieprzyjemny moment przejścia przez ten cienki przesmyk – jestem na wielkiej, kwiecistej przestrzeni. W jedynym okresie swojego życia pozbawionym presji”.

„Reżyseruję życie” – mówi Jackowi Taranowi Marina Hulia, nauczycielka i koordynatorka międzykulturowa, założycielka między innymi inicjatywy Dzieci z Dworca Brześć. Hulia nazywa siebie „pomagajką”, zgoda, ale taką, która przy okazji zmienia świat. Dworzec w Brześciu zmieniała w szkołę, a poczekalnię więzienną, w której dzieci spędzały czas przed widzeniem z ojcem albo mamą – w teatr. „To jest moja zasada. Nie miejsce rządzi człowiekiem, tylko człowiek miejscem” – mówi Hulia.

Na koniec jeszcze jedna przyjemność. Tekst Grzegorza Jankowicza o pierwszym kompletnym wydaniu „Listów do Mileny” Franza Kafki. „Milena uważała, że powinni się czym prędzej spotkać, by ugruntować emocjonalną więź. Kafka – jak zawsze – chował się w jamie” – pisze Jankowicz. I zauważa: „Jego niechęć do konfrontacji wynikała z obawy, że Milena będzie rozczarowana żywym człowiekiem”.

Pozwólmy sobie na otium, nie tylko w długi weekend majowy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17-18/2025