Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pożegnanie „żywej mowy"

Pożegnanie „żywej mowy"

22.06.2003
Czyta się kilka minut
Śmierć żywej mowy jako tworzywa literatury będzie śmiercią honorową, nie wykończą nas hurtownicy, księgarze i ich ponure Grochole, jednak będzie to literatura wysoka, wybitna, interesująca, choć całkiem inne z językiem urządzająca harce.
J

Jest to do ustalenia i niech ktoś to ustali, albo niech nie ustala, bo i po co, niechaj nas zadowala i cieszy sama potrzeba, sama możliwość ustalenia, kto pierwszy, kiedy i przy jakiej okazji użył sformułowania „żywa mowa”. Dla mnie sformułowanie to wiąże się nierozerwalnie z tekstem Henryka Be-rezy o drugiej książce prozatorskiej Mirona Białoszewskiego, która „powstała pod dyktatem rzeczywistości, czyli życia, czyli żywej mowy, której Białoszewski wysłuchiwał i którą posługiwał się sam”.

Białoszewski miał słuch językowy co się zowie, ten słuch podprowadził jego poezję z lat 60. do granicy niezrozumialstwa, krytycy zaczęli marudzić, poeta zaczął pisać prozę. Tak to mniej więcej wygląda, w wielkim skrócie, proza Białoszewskiego wzbudziła od razu zainteresowanie i aplauz (a także protest Wojciecha Żukrowskiego, brzmiący dziś przekozacko śmiesznie) - bo znów zbliżenie do „...

11698

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]