Portret państwowca

Był jednym z głównych architektów naszej transformacji ustrojowej, choć zbyt rzadko dziś przypomina się jego zasługi.
Czyta się kilka minut

Mianowanie Krzysztofa Skubiszewskiego (1926–2010) ministrem spraw zagranicznych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego stanowiło niespodziankę. Specjalista od prawa międzynarodowego, profesor w Instytucie Państwa i Prawa PAN, odsunięty od pracy na uniwersytecie w Poznaniu, bardziej był znany w światowym środowisku prawniczym niż we własnym kraju. „12 września 1989 roku do gmachu przy alei Szucha przyszedł sam, bez drużyny – wspomina Roman Kuźniar. – Spoza jakiejkolwiek partii i środowiska politycznego czy towarzyskiego”. Musiał zbudować swój zespół od podstaw. Potem pełnił swoją funkcję pod rządami czworga premierów: Mazowieckiego, Bieleckiego, Olszewskiego i Suchockiej.

O tym, jak to robił, jakie były jego priorytety i przekonania, opowiadają jego współpracownicy: ci, których wprowadzał dopiero w arkana dyplomacji, ale i przedstawiciele poprzedniej ekipy, którym zdecydował się zaufać. Z tych wspomnień wyłania się portret prawdziwego państwowca. „Głęboką wiedzę łączył z legendarną już pracowitością, staroświecką elegancją i manierami, wreszcie – w co trudno uwierzyć, patrząc na współczesnych polityków – z zasadami, więcej: pryncypiami” – pisze Grzegorz Dziemidowicz, dodając, że praca pod jego zwierzchnictwem „oznaczała w praktyce ostry dyżur, nieustanne telefony, także wezwania w dni wolne i święta (Profesor uznawał niedziele za stanowczo zbędny przerywnik w pracy)”. Władysław Bartoszewski, Stefan Meller, Andrzej Ananicz, Jacek Baluch, Jan Barcz, Iwo Byczewski, Maria Krzysztof Byrski, Paweł Dobrowolski, Jan Dowgiałło, Maciej Kozłowski (wspominający Kazimierza Dziewanowskiego, pierwszego ambasadora III RP w Stanach Zjednoczonych), Henryk Lipszyc, Jerzy M. Nowak, Marek Prawda, Janusz Reiter, Katarzyna Skórzyńska, Jerzy Sułek, Henryk Szlajfer, Tadeusz A. Szumowski – wszyscy oni szkicują panoramę czasów trudnych i barwnych zarazem, gdy tworzono zręby nowej polityki zagranicznej i przygotowywano grunt pod naszą obecność w NATO i Unii Europejskiej. Dawni opozycjoniści prosto z katedr uniwersyteckich trafiali na ważne placówki, a na korytarzach MSZ i w budynkach ambasad spotykali się przedstawiciele dwóch światów. Sporo tu anegdot – na przykład o wizytach prezydenta Lecha Wałęsy w Czechach, Izraelu, Japonii i Brazylii. Wiele zdjęć. Na końcu biogramy, także nieżyjących już Stanisława Komorowskiego, Andrzeja Kremera i Tomasza Lisa. Lektura pouczająca i budząca tęsknotę za ludźmi, którzy tak rozumieli służbę publiczną. ©℗

​KRZYSZTOF SKUBISZEWSKI I DYPLOMACJA CZASÓW PRZEŁOMU, Wydawnictwo Miejskie Posnania, Poznań 2016, ss. 430.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2017