Reklama

Portrecistka bogów

Portrecistka bogów

05.08.2008
Czyta się kilka minut
O Annie Leibovitz mówi się, że zasypała przepaść między fotografią komercyjną i sztuką. Przed obiektywem swojej siostry Barbary najbardziej znana fotograficzka na świecie mówi o cenie, jaką trzeba zapłacić, by pozostać wiernym sobie artystą w świecie kolorowych okładek.
Meryl Streep w obiektywie Annie Leibowitz /fot. materiały dystrybutora
O

O tych okładkach, robionych najpierw dla magazynu "The Rolling Stone", a potem dla "Vanity Fair", mówiono, że są jak powieść w odcinkach. Ale nie bez znaczenia był też fakt, że odważne zdjęcie Demi Moore w zaawansowanej ciąży (17 lat temu było to jednak przełamanie tabu) spowodowało wzrost sprzedaży "Vanity" z 800 tysięcy do 1 miliona egzemplarzy. Gdyby śledzić karierę Leibovitz tylko na podstawie fotografii, które zrobiła przez ostatnie 40 lat, wiele dowiedzielibyśmy się o jej fascynacjach, słabościach i życiu osobistym. Na portret artystki składają się zdjęcia najróżniejszego kalibru. Od społecznych reportaży dokumentujących Amerykę, poprzez trwający do dziś romans ze światem mody i reklamy, konceptualne portrety gwiazd rocka i hollywoodzkich celebrities, a skończywszy na zdjęciach własnych dzieci i umierającej na białaczkę Susan Sontag, jej życiowej partnerki.

...
1999

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]