Polski sARs

Czyta się kilka minut

Skąd to nasze nieszczęście i wielka choroba? Z czyich genów? Z jakich zaszłości i przyzwyczajeń (tylko nie mówmy znów o okupacji, komunie i rozbiorach, bo to już znamy)? Skąd te wielkie afery na szczytach władzy? Praktyki producentów leków i żywności? Lekarze, nie operujący bez „koperty”? Sądy, gdzie się sprawę „załatwia”? Pracownicy naukowi fałszujący rachunki, żeby nie zapłacić składki ZUS? Skąd prezesi szacownych instytucji, okradający podopiecznych, żeby wypłacić sobie nagrody? Wytwórcy, sprzedawcy i nabywcy milionów pirackich płyt? Skąd oszustwa podatkowe, niepłacenie długów, wykorzystywanie każdej, najmniejszej luki prawnej? Ziejące pustką elewatory zbożowe? Fałszowanie benzyny na renomowanych stacjach? Te dziesiątki wielkich przekrętów i setki tysięcy małych oszukaństw i złodziejstw?!

Czemu tacy jesteśmy? My, deklamujący o wartościach, wychodzący tłumnie z kościołów i już w kruchcie dumni z naszej zaradności i sprytu, dzięki którym udało się kogoś naciągnąć? Kiedy, w jakich okolicznościach i warunkach ockniemy się i zrozumiemy, że to gorsze niż śmiertelna epidemia, że dłużej już tak nie można?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2003