Reklama

Polska szkoła: skuteczna, nieprzyjazna

Polska szkoła: skuteczna, nieprzyjazna

09.12.2019
Czyta się kilka minut
Dr hab. Krzysztof Biedrzycki, badacz edukacji: PISA 2018 to nie tyle sukces samych gimnazjów, ile „starej”, sprzed obecnych zmian filozofii nauczania.
Krzysztof Biedrzycki / Fot. JUSTYNA ROJEK / EAST NEWS
P

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Rozumienie tekstu i matematyka: pierwsza dziesiątka na świecie. Nauki przyrodnicze – 11. miejsce. To wyniki polskich 15-latków w największym na świecie badaniu umiejętności uczniów PISA. Sukces?

KRZYSZTOF BIEDRZYCKI: Niezaprzeczalny. We wszystkich obszarach nie tylko osiągamy  wysokie pozycje, ale też poprawiamy wynik z 2015 r. To sukces również dlatego, że stosunkowo niewielu uczniów z Polski usytuowało się w grupie o najniższych kompetencjach. Np. jedynie 15 proc. miało problem ze zrozumieniem tekstu.

W najnowszej edycji PISA skupiono się właśnie na rozumieniu czytanego tekstu.  

Pomiar jest co trzy lata, zawsze w trzech dziedzinach, a każda z nich staje się co dziewięć lat tą wiodącą. Wtedy do zestawu – objętych tajemnicą – zadań sprzed lat dodaje się nowe.   

Jeśli chodzi o czytanie, PISA bada umiejętności na różnych poziomach: od tego elementarnego, sprowadzającego się do znalezienia najważniejszych informacji, aż po takie zdolności, jak interpretacja tekstu, wyabstrahowanie zeń głównej myśli czy wydobycie głęboko tkwiących w nim sensów.

Młodzi Polacy nie lubią czytać, zwłaszcza lektur, ale czytać umieją.

To paradoks, który zresztą wychodzi w badaniu PISA. Jest tu również część ankietowa, z której wynika, że ogromna część 15-latków nie czyta i czytać nie lubi.

Ale co ważne, dotyczy to książek. Jak się okazuje, umiejętności badane przez PISA dają się w jakimś stopniu wyćwiczyć także na innych tekstach, choćby tych znajdujących się w sieci. PISA nie sprawdza erudycji, tradycyjnie pojmowanego oczytania, bo badanie obejmuje w zasadzie cały glob, co niesie ze sobą ogromne różnice kulturowe.

15-latkowie dobrze radzą sobie z tekstem nie dzięki szkole, ale pomimo jej istnienia?

Aż tak daleko we wnioskach bym nie szedł. PISA odnosi się do tzw. hipertekstów, a także do tekstów tradycyjnych, jak opowiadanie czy felieton. Umiejętność obcowania z nimi to już zdecydowanie zasługa szkoły.

Podobnie jak jej „zasługą” jest to, że polscy uczniowie – co pokazują wspomniane ankiety, także te z poprzedniej edycji – czują się w jej murach obco.

To kolejny paradoks: nie tylko nie lubią szkoły, ale też dość krytycznie oceniają nauczycieli, uznając ich niejednokrotnie za mało entuzjastycznie podchodzących do pracy. A równocześnie ta sama szkoła – jak wynika z PISA – jest szkołą skuteczną.

Tą skutecznością wszyscy się teraz chwalą. Minister Piontkowski mówi o zasługach „polskiego systemu edukacji”. Inni, że to sukces gimnazjów, które PiS zniszczył.

Nie da się ukryć, że pomiar wykonywany był rok temu, na gimnazjalistach pracujących zgodnie ze starymi podstawami programowymi. Powiedziałbym więc, że PISA 2018 to nie tyle sukces samych gimnazjów, ile „starej”, sprzed obecnych zmian filozofii nauczania. Z tej filozofii zrodziła się reforma pod koniec lat 90. Sprowadza się do założenia, iż najważniejsza jest umiejętność samodzielnego, krytycznego myślenia.

To filozofia przez reformę zarzucona?

Niby w nowych podstawach programowych podkreśla się samodzielność myślenia, jednak jest w nich też wiele elementów, które wyrabianie tej umiejętności utrudniają. Rozszerzono podstawy programowe, zwiększono liczbę lektur obowiązkowych, co oceniam krytycznie. A czym ta zmiana zaowocuje, przekonamy się w 2022 r., gdy ogłoszone zostaną wyniki kolejnej edycji PISA.

Rozmawiał Przemysław Wilczyński

Krzysztof Biedrzycki jest profesorem UJ, badaczem literatury i edukacji, członkiem zespołu opracowującego polski raport PISA.

 

 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]