Poinformowanie

Nie wiem, dlaczego każdy ma być poinformowany. Poinformowanie stało się już wartością samą w sobie i źródłem przewagi nad tymi, którzy zostaną poinformowani o dzień, godzinę lub kilka minut później niż my. Więc wszystkie stacje radiowe i telewizyjne nadają non stop skróty informacji, informacje wydłużone i komentarze o informacjach.
Czyta się kilka minut

Od najświeższych informacji pęka internet, szeleszczą wszystkie gazety, a różne firmy proponują klientom wysyłanie specjalnych serwisów do ich telefonów komórkowych. Wiemy wszystko, co się stało w naszym mieście i na antypodach. Kto kogo zelżył, obraził, zabił, przejechał samochodem, został przejechany, okradł, oszukał, wysadził w powietrze, gdzie zawaliła się ściana, most, przęsło, gdzie się zapaliło, gdzie zalało, kto komuś dał po pysku, kto się skompromitował. Późnym wieczorem naładowani informacjami, które do niczego nie były nam potrzebne, i o których już zdążyliśmy zapomnieć - włączamy ostatnie wiadomości...

A właściwie domyślam się, dlaczego tak się dzieje. Dlatego, żeby nie przytrafiła nam się rzecz straszna, wstydliwa, właściwie degradująca: bycie niedoinformowanym.

Piłka

Przeleciała po polskim niebie piłka nożna, jak kometa ze świetlistym ogonem.

Okazało się, że:

a) Korupcja w piłce nożnej różni się od korupcji we wszystkich innych dziedzinach. W tamtych są sprawcy, których można ująć, osądzić i wsadzić do ciupy. W piłce korupcja jest, ale sprawcy są niematerialni.

b) W piłce nożnej władza jest nieusuwalna. Ani odgórnie, ani oddolnie, ani demokratycznie, ani totalitarnie, ani krajowo, ani zagranicznie. Jedyną formą zmiany władzy jest dobrowolna dymisja, jeżeli wyjątkowo jej się nie wycofa.

Słowem - okazało się, że piłka nożna ma poniekąd charakter nadprzyrodzony. I tak należy ją traktować. Amen.

Druga faza

Stany Zjednoczone wchodzą w drugą fazę przedwyborczą. W pierwszej fazie kandydaci prezentują się z najlepszej strony - są przyjaźni, otwarci, wielkoduszni, potrafią skupić ludzi wokół swoich wizji i umieją budzić nadzieję. W drugiej fazie pokazują najgorsze cechy - kontrkandydatów. Im robią to brutalniej, z tym brutalniejszą ripostą przeciwnika muszą się liczyć. Wszystko zostaje podważone, podane w wątpliwość, wyszydzone, spaprane - jako pierwsza zaczyna wykruszać się nadzieja. W końcu idzie się do urny po mniejsze zło albo w odruchu złości.

Te drugie fazy wyborów - a powtarza się to w wielu krajach - są chyba dowodem na stopniowe wynaturzanie się i karlenie demokracji. Ludzie poddawani co kilka lat rytuałowi wyborczej szopki stają się sceptyczni albo cyniczni. Trudno coś zbudować, jeżeli po drodze niszczy się materiały mogące stanowić budulec.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2008