O tym, że Ameryka jest globalną superpotęgą, być może bardziej niż jej myśliwce i lotniskowce czy wartość gospodarki, świadczy fakt, że kultura tego kraju najsilniej mebluje umysły osób na całym świecie. „Od San Francisco po Santiago, od Sydney po Seul” – zauważają w „Journal of Experimental Psychology” Todd Pezzuti, Caleb Warren i Jinjie Chen – ludzie chcą używać iPhonów, piją coca-colę i... „chcą być cool”.
Fenomen bycia cool
Chęć bycia cool już trzy dekady temu opisano jako jeden z najważniejszych markerów globalizacji. Mało jednak było badań wyjaśniających, co wyróżnia cool ludzi na tle innych osób. Właśnie na te pytania postanowiła odpowiedzieć wspomniana trójka psychologów z Chile i USA.
Zadanie nie jest proste, ponieważ pragnienie bycia cool wpływa na to, „kogo ludzie podziwiają, w jaki sposób mówią, gdzie robią zakupy czy co robią dla rozrywki”, a to będzie się przejawiać inaczej w różnych pokoleniach. Dla nastolatków bycie cool może oznaczać słuchanie tych samych influencerów i śledzenie życia tych samych celebrytów, dla pokolenia milenialsów – „buszowanie po sklepach z używaną odzieżą w poszukiwaniu vintage jeansów i podróbek winyli”.
Niemniej, jak zauważają badacze, bycie cool nie jest wyłącznie sposobem, w jaki ludzie trwonią pieniądze i marnują czas – wpływa także na sposób myślenia o samych sobie i innych ludziach, ocenianych pod kątem tego, czy są wystarczająco cool. Dlatego bycie cool można badać, korzystając z narzędzi psychologii. I choć temat może się wydawać błahy, to jednak, jak podkreślają badacze, osoby cool są postrzegane jako bardziej towarzyskie, kompetentne i atrakcyjne. Bycie cool musi więc przekładać się na status społeczny, dobrostan czy dostęp do zasobów.
Ludzie cool w globalnej skali
By zrozumieć fenomen bycia cool, badacze przeprowadzili szereg ankiet, w których wzięło udział prawie 6 tys. osób z kilkunastu krajów i sześciu kontynentów; reprezentowane były osoby z państw określanych jako WEIRD (to akronim od angielskich słów oznaczających: zachodni, wykształcony, zindustrializowany, bogaty i demokratyczny), jak i nie-WEIRD. Autorzy badań chcieli się dowiedzieć, czy bycie cool jest tak samo rozumiane w różnych regionach kulturowych i czy istnieje różnica między cechami ocenianymi jako cool i takimi, które są po prostu pozytywne. Innymi słowy: czy ludzie cool różnią się od dobrych ludzi.
Ankietowanych proszono o wyobrażenie sobie osoby cool, nie-cool, dobrej oraz niedobrej, a następnie opisanie jej pod kątem 15 cech. Okazało się, że tym, co odróżnia ludzi cool od osób dobrych, jest wysoki poziom ekstrawersji, skłonności do hedonizmu, posiadania władzy, skłonności do ryzyka, otwartości i niezależności. W jednym i drugim przypadku ważne są też wysokie kompetencje.
Ludzi dobrych, w przeciwieństwie do osób cool, cechuje za to wyższy poziom opanowania, sumienności, ugodowości, uniwersalizmu (przekonania, że wartości mają charakter powszechny, a te same prawa przynależą ludziom niezależnie od ich pochodzenia czy statusu), serdeczności, pewności siebie, tradycyjności oraz skłonności do konformizmu.
Co ciekawe, wyniki były bardzo podobne niezależnie od płci, wieku czy kultury, z której wywodzili się ankietowani. Choć akurat ich projekt tego nie dotyczył, badacze podkreślają, że by być postrzeganym jako cool, nie można przesadzać z wymienionymi cechami – osoby zbyt skłonne do ryzyka czy nadmiernie poszukujące przyjemności łatwo mogą zostać ocenione jako lekkomyślne, a nie cool.
Społeczne znaczenie ludzi cool
Swój artykuł badacze kończą refleksją nad funkcją bycia cool – i stawiają intrygującą hipotezę. Zgodnie z nią bycie cool jest istotnym wynalazkiem społecznym – polega na kwestionowaniu norm i poszukiwaniu nowych rozwiązań, które są kluczowe w gospodarkach opartych na kreatywności i innowacjach.
Nagrodą za promocję kreatywności i przełamywanie schematów jest psychologicznie nagradzające poczucie bycia cool i wynikające z niego korzyści społeczne. Jednak by zweryfikować tę hipotezę, z pewnością potrzeba więcej badań równie cool jak te.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















