Piszę dopiero dziś, a od tej bulwersującej decyzji minęło już sporo czasu. Piszę dziś, aby tekst był wyważony, tak jak wyważone były i są sądy Księdza Adama Bonieckiego; piszę dopiero dziś, aby nie dać się ponieść emocjom, tak jak nie dawał się ponosić emocjom Ksiądz Adam Boniecki; piszę dopiero dziś, aby przemyśleć, to co chcę napisać, tak jak pisał i mówił zawsze w przemyślany sposób Ksiądz Adam Boniecki; pisze dopiero dziś, gdyż nie mogę dostać akceptacji moderatora forum Zgromadzenia Marianów, gdzie chciałem zamieścić post dotyczący sprawy Księdza Adama Bonieckiego, a problem z tą akceptacją wynika zapewne z faktu, iż jako powód zarejestrowania się na forum podałem moje oburzenie związane z decyzją dotyczącą Księdza Adama Bonieckiego.
Decyzja Przełożonego Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów będącą w swej istocie zakazem publicznych wystąpień nałożona na Księdza Adama Bonieckiego jest decyzją kuriozalną! Człowiek Kościoła takiego formatu, jak Ksiądz Adam Boniecki, który winien być chlubą zakonu, zostaje potraktowany jak osoba szkodząca Kościołowi!
Człowiek, który dla Kościoła w Polsce i Kościoła Powszechnego uczynił tak wiele dobrego, zostaje potraktowany jak, ktoś przynoszący szkodę Kościołowi! Człowiek, który winien być wzorem Kapłana szerzącego ewangeliczną miłość bliźniego, zostaje potraktowany jak, ktoś szerzący nienawiść; wzorem Kapłana miłującego Kościół miłością rozumną, zostaje potraktowany jak, ktoś wzbudzających u innych niechęć do Kościoła; wzorem Kapłana myślącego, zostaje ukarany - tak, ukarany - za myślenie. Mógłbym poszerzyć katalog zasług Księdza Adama Bonieckiego, ale znając Jego skromność poprzestanę na tym.
Jestem również przekonany, że Ksiądz Adam Boniecki, szanując decyzję przełożonych zakonnych, chciałby, aby nie eskalować nieporozumień. Jednak muszę napisać jedno zdanie, napisać to zdanie jako człowiek Kościoła, osoba będąca członkiem wspólnoty - errare humanum est, tak, błądzić jest rzeczą ludzką, rzeczą ludzką jest też błędy naprawiać! O to się modlę, o to apeluję do Przełożonego Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów. Ksiądz Adam Boniecki mówi prawdę w jej ewangelicznej prostocie, Jego słowa znaczą tak-tak, nie-nie, czy Kościół Katolicki czyli Powszechny boi się sam siebie, boi się Dobrej Nowiny?
Czcigodny Księże Adamie, ufam, że nie zatracisz swej dobroci i miłości dla innych, błądzących ludzi; ufam, że decyzja ta nie zrani Cię mocno, bo jesteś mocny swą wiarą i ufnością Bogu. Życzę Ci, Księże Adamie, siły i pogody ducha w te trudne, mimo wszystko, chwile.
Ireneusz Dobrowolski, Bytom
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













