W dyskusji na temat antykoncepcji zabrakło ważnego rozróżnienia dwóch rodzajów środków antykoncepcyjnych. Pierwsza grupa to środki wczesnoporonne, powodujące śmierć poczętego dziecka. Ich stosowanie na pewno nie jest zgodne z dekalogiem i brak zgody Kościoła na ich stosowanie jest bezdyskusyjny. Do tej grupy należą nie tylko tzw. spirale i pigułki wczesnoporonne, ale wszystkie dotychczas wymyślone pigułki antykoncepcyjne, nie tylko hamujące owulację, ale także - jeśli przypadkiem dojdzie do zapłodnienia - utrudniające zagnieżdżenie się zarodka w macicy. Drugą grupę tworzą środki nieszkodliwe dla poczętego dziecka, a jedynie zmniejszające prawdopodobieństwo poczęcia, czyli: prezerwatywa, środki plemnikobójcze i stosunek przerywany. Można się spierać, czy Kościół powinien pozwalać małżonkom na ich stosowanie. Zgadzam się, że metody naturalne są najlepszym rozwiązaniem, ale zdarzają się sytuacje, gdy korzystanie z nich jest mocno utrudnione. Stosunek przerywany lub prezerwatywa wydają się wówczas lepszym rozwiązaniem niż wielotygodniowa wstrzemięźliwość.
SYLWIA UFNALSKA (Poznań)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














