Pamiętam...

Wspomina Anna Saletra, psycholog Puckiego Hospicjum
Czyta się kilka minut

PANIĄ MARIANNĘ,

której wkładałam do ręki różaniec. „Proszę nie zapominać, że powinna go mieć blisko, bo działa na nią przeciwbólowo” – powiedziała do mnie jej córka, która nie mogła odwiedzać mamy z powodu epidemii.

...PANIĄ WIESIĘ,

bardzo słabą. Wczesna zima, powiedziała pielęgniarce na nocnym dyżurze, że bardzo lubi śnieg, ale pewnie już go nie zobaczy. Tej samej nocy spadł – pierwszy w tym roku. Pielęgniarka wyszła nad ranem na dwór, przyniosła garść i podała pani Wiesi. To były ostatnie godziny jej życia.

...PANA,

przyjętego do nas już w czasie kwarantanny. Tęsknił za żoną. Gdy przywiozła mu rzeczy, podeszła do przeszklonych drzwi tarasowych. Patrzyli na siebie przez szybę, głaskali swoje dłonie.

...PACJENTA,

który przez ostatnie osiem lat mieszkał w przyczepie kempingowej, bez światła i bieżącej wody. Trafił do hospicjum wyniszczony chorobą. Za wszystko dziękował, cieszył się czystym łóżkiem, przestrzenią, która należała do niego. Kiedy proponowałam spacer po oddziale, żartował: „Muszę pilnować łóżka, żeby nikt nie zajął”.

...PANIĄ AGNIESZKĘ,

tuż przed odbywającą się w naszym hospicjum uroczystością Pierwszej Komunii Świętej jej córki. Przymierzała apaszki i dobierała perfumy przyniesione przez jedną z pielęgniarek. Chciała pięknie przeżyć tę chwilę.

...PANIĄ OLĘ,

bardzo słabą, choć przytomną. Wpatrywała się w najbliższych, a oni opowiadali o wszystkim, co się działo. W rogu pokoju stała bordowa gitara przywieziona z domu przez córkę pani Ewy, która grała i śpiewała dla mamy. Także wtedy – już po cichu – gdy pani Ewa odchodziła.


W dodatku „O dobrym umieraniu” także ks. Adam Boniecki: Towarzyszenie ludziom w odchodzeniu jest patrzeniem z nimi w ciemność, w którą muszą wejść

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2020

Artykuł pochodzi z dodatku O dobrym umieraniu