Reklama

Odzyskujemy

Odzyskujemy

04.12.2017
Czyta się kilka minut
Londyński dom aukcyjny Sotheby’s wycofał z aukcji „Taniec wśród mieczów” Henryka Siemiradzkiego.
W

W Krakowie policja odnalazła „Zimę w małym miasteczku” Maksymiliana Gierymskiego, a Muzeum Narodowemu we Wrocławiu przekazano ze Stanów Zjednoczonych obraz Roberta Śliwińskiego „Ulica wraz z ruiną zamku”. Polska coraz lepiej radzi sobie z odzyskiwaniem dzieł zagrabionych podczas II wojny.

Obraz Gierymskiego, zrabowany w 1939 r. z krakowskiego Muzeum Narodowego, podczas wojny wisiał w siedzibie rządu Generalnego Gubernatorstwa, na którą zajęto gmach Akademii Górniczo-Hutniczej, potem przepadł. 20 listopada policja dowiedziała się, że nie opuścił Krakowa; po kilku dniach wrócił do Muzeum. Przez długi czas odnalezienie w Polsce zaginionego dzieła nie oznaczało od razu jego zwrotu – uznawano prawa obecnego posiadacza, przyjmując zasadę przedawnienia lub domniemanie zakupu w dobrej wierze. Nawet tak cenne dzieła jak „Dama z wachlarzem” Józefa Pankiewicza i „Józio” Stanisława Wyspiańskiego (oba z warszawskiego Muzeum Narodowego) trafiały na publiczne aukcje. Od kilku lat to się zmieniło.

Obraz Śliwińskiego pochodzi ze zbiorów dawnego Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych. Jego zwrot może świadczyć, że uznawane są nasze prawa do dziedzictwa pochodzącego z ziem włączonych do Polski w 1945 r. To ważne zwłaszcza w staraniach o zwrot dzieł z tych terenów wywiezionych do ZSRR.

Najciekawszy jest przypadek Siemiradzkiego. „Taniec” znajdował się na liście strat wojennych, okazało się jednak, że po wojnie wrócił do właścicielki, a w 1953 r. wpisano go do polskiego rejestru zabytków ruchomych. Rodzina obecnego właściciela nabyła go w latach 60., a emigrując w 1973 r. do RFN zabrała ze sobą. Nie odnaleziono dokumentów pozwalających na wywóz obrazu z kraju, władze uznały więc, że wywieziono go nielegalnie. Czy teraz wróci? ©

Autor artykułu

Krytyk sztuki, dziennikarz, redaktor, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Laureat Nagrody Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy za 2013 rok.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]