Reklama

Odwieszenie kresu

Odwieszenie kresu

17.03.2009
Czyta się kilka minut
Czeskie morze, ciemne i zamazane, jak oczodół
n

niejednego

Świtu. Tyle pamiętam. Ale nic z tego. Nic z tych

I innych rzeczy dość skutecznie biegnących już tam,

Na grzbiecie muru - jakby wabionych wiecznie,

Przyciąganych obietnicą jeszcze większego zagarniania,

Podbierania miejsca czy pola, realnie na to patrząc.

Tyle z niczego, tyle wychodzi z podsumowań, bo tyle

Dostawałem zawsze w zamian, chcąc być jak najbliżej,

W samym migocie styku, w tym ostrokole odmów, ażeby

Spadanie trwało bez ustanku, poszatkowany niczym

koło,

Niczym wciąż od nowa. Ale jakby stale bez wstążki mety,

Chociaż za to dławiony końcem jak kijem,

w równowadze

Zawahania. Sam wieczór nie wystarczy, wieczór ma

Złamany...

2485

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]