Z zaproszenia Franciszka i miejscowego arcybiskupa skorzystali bezdomni, uchodźcy, niepełnosprawni, ubodzy i uzależnieni. Podano lasagnę, kotlet z indyka z ziemniakami po prowansalsku, owoce i słodycze, podarowane przez restauratorów. Środowiska tradycjonalistyczne uznały papieską inicjatywę za profanację, choć właśnie w tradycji jest ona zakorzeniona: w czasach wczesnochrześcijańskich posiłki dla biednych wydawano po liturgii, a Grzegorz Wielki codziennie siadał do stołu z ubogimi. W IV i V wieku posiłki dla biednych przygotowywano też w bazylice św. Piotra w Watykanie. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














