Nieufność, niewrażliwość, droga

Przyszłość widzimy na ogół w ciemnych barwach, w stosunku do bliźnich jesteśmy raczej nieufni. Mimo to dajemy się masowo nabierać różnym hochsztaplerom, którzy przysyłają nam listy: zawiadamiamy, że właśnie wygrała pani samochód. Wylosował pan właśnie 50 tysięcy...
Czyta się kilka minut

Nieufność

Kupujemy tandetne i zupełnie nam niepotrzebne rzeczy tylko dlatego, że jest promocja. Korzystamy z podejrzanie tanich kredytów, ofert nieznanych Biur Podróży, mimo że wiemy, ile osób zostało oszukanych. Kiedy w Totolotku jest kumulacja nagrody, ustawiamy się w długich kolejkach, a nawet robimy wyprawy do kolektur zagranicznych...

Generalna, codzienna nieufność do ludzi i świata wypacza charaktery i bardzo psuje życie. Czasem jednak, w specjalnych okolicznościach, ździebko tej nieufności by się przydało. Ale właśnie wtedy nas zawodzi.

Niewrażliwość

Niepojęta jest nasza niewrażliwość na żniwo wypadków drogowych. Gdyby w ciągu paru dni - jak w czasie długich weekendów - zginęło tylu polskich żołnierzy w zagranicznej misji lub tylu górników w paru kopalniach, lub tylu pasażerów pociągu czy samolotu... co ja piszę - gdyby zginęła połowa lub jedna trzecia tej liczby, byłby to autentyczny wstrząs. Ogłoszono by żałobę narodową, odwołano wszelkie imprezy, mówiłoby się i myślało tylko o tym.

Wiadomości o zabitych na szosie traktuje się raczej statystycznie. Mówi się: aha, to o dwie osoby mniej (więcej) niż w czasie poprzedniego długiego weekendu. I koniec. Nie ma wstrząsu, nie ma powszechnego ostracyzmu w stosunku do siadających za kierownicą po wypiciu paru kieliszków, nie ma solidarności kierowców w potępianiu łamiących przepisy, ba, jeszcze się potrafi ostrzegać światłami przed policyjnym patrolem... Śmierć na szosie traktuje się niemal jak śmierć naturalną, ze starości.

Droga

Symbolem drogi (nieudanej), jaką przeszliśmy w czasie krótkiej, ale burzliwej transformacji - jest porównanie dwóch premierów z tego okresu. Pierwszego i ostatniego.

Są bowiem politycy, którzy odchodzą po to, aby pozostać. Odchodzą bez oporów ze swego stanowiska, odchodzą dobrowolnie z ważnej funkcji międzynarodowej, ale pozostają trwale w ludzkiej pamięci.

Są również politycy, którzy pozostają po to, aby odejść. Na tym pozostaniu koncentrują wszystkie swoje wysiłki, a potem odchodzą w zapomnienie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2003