Obserwatorzy zauważyli, że Putin znika z radarów, gdy ma problemy i nie wie, jak wyjść z trudnej sytuacji. Właśnie wtedy, gdy wszyscy oczekują od niego reakcji, wykonuje pełne zanurzenie i wpada w stupor – pisze publicysta Anatolij Niesmijan. Nad czym teraz zastanawia się Putin?” – tak zakończyłam tekst, który ukazał się dziś w mojej autorskiej rubryce „Rosyjska ruletka”.
I oto mamy odpowiedź na to pytanie: kilka godzin później Putin występuje z orędziem telewizyjnym. Zapowiada w nim odwet za użycie przez Ukrainę broni otrzymanej od zachodnich partnerów. Broni przeznaczonej do atakowania celów na terytorium Rosji.
„Na uderzenie Storm Shadows Rosja odpowie rakietą Oriesznik, której nikt nie jest w stanie zestrzelić” – chwali się z uśmieszkiem na ustach Putin. To właśnie ta rakieta miała dziś spaść na miasto Dniepr. Putin potwierdził tym samym domniemania ukraińskich i światowych mediów, które dziś przez cały dzień gubiły się w domysłach.
Oriesznik to nowa rosyjska rakieta średniego zasięgu, której wcześniej nigdy nie stosowano. Putin, mówiąc o niej, nie krył dumy. Być może to jego Wunderwaffe, w której pokłada nadzieje na zwycięstwo.
Kreml przerzucił na Stany Zjednoczone odpowiedzialność za to, że regionalny konflikt zaczyna zawierać elementy globalnego (zapominając najwyraźniej o sprowadzeniu północnokoreańskich wojsk do Rosji). Oskarżył także Waszyngton o demontaż systemu bezpieczeństwa międzynarodowego (miało się to stać już w 2019 r. po wyjściu USA z traktatu INF) i zapowiedział, że Rosja nie będzie tolerować rozmieszczania amerykańskich rakiet na świecie.
Orędzie formalnie było skierowane do Rosjan, ale prawdziwymi adresatami byli oczywiście Donald Trump i Zachód. Putin znowu próbuje dyktować warunki – zarówno te dotyczące polityki państw zachodnich wobec wojny w Ukrainie, jak i ewentualnych negocjacji z nową amerykańską administracją (widocznie zakulisowe próby wymuszenia na Waszyngtonie przyjęcia warunków Moskwy na razie spaliły na panewce).
Przywódca Rosji zaznaczył z naciskiem, że jego kraj prowadzi pokojową politykę i układa sobie stosunki z innymi państwami na drodze dyplomatycznej, ale jak trzeba, może użyć siły. To groźba, mająca na celu odstraszenie Zachodu od militarnej pomocy dla Kijowa.
W wystąpieniu Putina nie padła natomiast zapowiedź zastosowania broni nuklearnej. Choć ostatnio atom był topowym tematem dyskusji w związku ze zmianą doktryny powstrzymywania jądrowego.
Orędzie zakończyło się zapowiedzią, że „Rosja zawsze odpowie”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















