W XVI stuleciu Europa dopiero odkrywała Wielkie Księstwo Moskiewskie, które niebawem – już jako Rosja – miało stać się jedną z największych potęg na kontynencie. Wiadomości na temat panujących tam stosunków, systemu politycznego i społecznego były nieliczne.
Jedną z pierwszych książek o tym kraju, budzącym coraz większe zainteresowanie w Europie, opublikował w 1549 r. austriacki dyplomata Siegmund von Herberstein. Dwukrotnie podróżował on do Moskwy na czele poselstwa, aby doprowadzić do pokoju między królem Polski a księciem moskiewskim. Ćwierć wieku później na zamówienie dworu jagiellońskiego relację o swoim pobycie w Moskwie napisał Albert Schlichting. W ten sposób, za pośrednictwem państwa polsko-litewskiego, Europa zaczynała poznawać ziemie rosyjskie.
DWAJ JEŃCY | Johann Taube i Elert Kruse, dwaj szlachcice z Inflant – wówczas należących do Rzeczpospolitej – musieli mieć poczucie klęski, gdy odpowiednio w roku 1559 i 1560 dostali się do niewoli w trakcie najazdu moskiewskiego. Po długich namowach zdecydowali się wstąpić na służbę do cara Iwana IV Groźnego. Werbowanie jeńców było wtedy w Rosji na porządku dziennym, a Moskwa potrzebowała usług miejscowych, aby wyrąbać sobie dostęp do Bałtyku. W trakcie kilkuletniego pobytu w carskiej stolicy bacznie obserwowali politykę Iwana i relacje panujące w jego państwie.
W 1571 r. Taube i Kruse zdecydowali się na ucieczkę, a następnie wstąpili na służbę króla Zygmunta II Augusta. Rzeczpospolita poszukiwała informacji o sytuacji w Moskwie i samym carze. Na zamówienie Jana Chodkiewicza, królewskiego administratora Inflant, obaj szlachcice przygotowali (po niemiecku) kilkudziesięciostronicową relację, która miała być również propagandowym orężem w polskiej ofensywie dyplomatycznej przeciw Moskwie.

TYRANIA PRAWEM | Ich relacja ukazała się drukiem po niemiecku w 1582 r. Na jej pierwszy przekład polski trzeba było poczekać… do 2024 r. Trudno to wyjaśnić, skoro mowa o jednym z ważniejszych źródeł do panowania Iwana Groźnego (wspomniane dzieło Herbersteina wciąż czeka na polski przekład).
Wówczas informacje Taubego i Krusego były na tyle sensacyjne, że powszechnie kwestionowano ich wiarygodność. Dopiero od końca XIX w. historycy rosyjscy, po skonfrontowaniu ich z innymi źródłami, zaczęli uznawać je za prawdziwe i wyjątkowo cenne.
Z relacji dwóch Inflantczyków wyłania się bowiem kraj, w którym „niesłychana tyrania okrutnego tyrana” jest jedynym prawem. „Wszystkie inne ludy mają prawo, którego strzegą, tylko w Rosji jest inaczej” – piszą dwaj przybysze z Europy, u których panująca w Moskwie niesprawiedliwość wywołała wstrząs. Byli świadkami powstania opryczniny, czyli systemu zarządzania państwem opartego na masowym terrorze skierowanym głównie wobec wyimaginowanych przeciwników Iwana Groźnego, zwykle Bogu ducha winnych zwykłych mieszkańców.
OSTRZEŻENIE | Taube i Kruse opisują pustoszenie kraju, masowe egzekucje i tortury, zbiorowe gwałty, „niezliczone tłumy bez powodu zamęczane na śmierć”. Tylko podczas obserwowanej przez nich pacyfikacji Nowogrodu i Pskowa w 1570 r. zginąć miało kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Dla Europejczyków, nawet tych, którzy widzieli towarzyszące przecież wojnom okrucieństwa, był to szok. „Nie da się opowiedzieć, ile nędzy, rozpaczy i nieszczęść musieliśmy oglądać na własne oczy”.
Celem cara Iwana było „podporządkowanie sobie ludu, tak że nie musiał się już obawiać buntu”. Czytając opisy terroru w wykonaniu opryczników, trudno nie dostrzec analogii z funkcjonariuszami NKWD. Sztucznie wywołany przez cara głód, gdy „ludzie zjadali się nawzajem”, przypomina zaś późniejszy Hołodomor na sowieckiej Ukrainie.
Taube i Kruse kończą swoją relację ostrzeżeniem, że Moskwa „w krótkim czasie znowu odzyska siły i odbuduje się (…) będzie znowu próbowała podbijać Inflanty, Litwę, Prusy, Polskę, a nawet Cesarstwo Rzymskie”. Ale również apelem: „wszystkie sąsiednie kraje i władcy powinni pomyśleć, jak powstrzymać tego tyrana”.
Brzmi zadziwiająco aktualnie.
Elert Kruse, Johann Taube NIESŁYCHANA TYRANIA ORAZ INNE POSTĘPKI WIELKIEGO KSIĘCIA MOSKIEWSKIEGO... (1566-1572). RELACJA DLA PANA JANA CHODKIEWICZA, przeł. Tomasz Ososiński, całość ułożyli i wstępem opatrzyli Jan Środoń i Tomasz Schoen, Universitas, Kraków 2024
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















