Nie żyje kard. George Pell, kontrowersyjny hierarcha z Australii

W wieku 81 lat zmarł wskutek powikłań po operacji kard. George Pell – jeden z najbliższych współpracowników Franciszka.
Czyta się kilka minut
Kardyna George Pell, Watykan, czerwiec 2017 r. / FOT. Antonello Nusca/Polaris Images/East News /
Kardyna George Pell, Watykan, czerwiec 2017 r. / FOT. Antonello Nusca/Polaris Images/East News /

Wszyscy powinniśmy odczuwać wstyd. Ofiarom należy się współczucie i opieka, a odpowiedzialni za te zbrodnie muszą stanąć przed wymiarem sprawiedliwości” – mówił Benedykt XVI w Sydney, podczas Światowych Dni Młodzieży w 2008 r. Przyjechał tam na zaproszenie kard. George’a Pella, którego życie było wyjątkowym przykładem zmagania się Kościoła ze zbrodnią i sprawiedliwością.

Niewinnie oskarżony

Był najwyższym dostojnikiem Kościoła, którego sąd państwowy skazał za wykorzystanie seksualne dziecka. Po 13 miesiącach spędzonych w areszcie i więzieniu został całkowicie oczyszczony z zarzutów przez Sąd Najwyższy Australii (w 2020 r.). Choć nie ukrywał, że – jak wielu kościelnych hierarchów – ponosi „odpowiedzialność moralną i duszpasterską” za przestępstwa księży. „Jeśli jakiś kapłan zaprzeczał, zdecydowanie byłem skłonny mu uwierzyć” – zeznawał w 2016 r. przed Królewską Komisją badającą nadużycia w australijskim Kościele. Oskarżenia znał dobrze – pochodził z diecezji Ballarat, zwanej „rajem dla pedofilów”. Był przyjacielem i współlokatorem najbardziej znanego seksualnego przestępcy w sutannie – ks. Geralda Ridsdale’a, a także doradcą bp. Ronalda Mulkearnsa, który przenosił zwyrodnialców z parafii na parafię i niszczył obciążające ich dokumenty. Ale był też pierwszym hierarchą, który opracował – w 1996 r., gdy został biskupem i metropolitą Melbourne – kościelny system reagowania na przestępstwa. W ramach opracowanego przez niego programu przyjęto ponad 2 tys. zawiadomień, z których wiele uznano za wiarygodne, a ofiarom wypłacono odszkodowania (45-75 tys. dolarów), które były jednocześnie zapłatą za milczenie – wycofanie oskarżeń i załatwienie sprawy bez uszczerbku dla dobrego imienia instytucji.

Ekonom Watykanu

Abp George Pell został mianowany kardynałem przez Jana Pawła II w 2003 r., niedługo po tym, jak papież ustanowił go metropolitą Sydney, największego miasta i diecezji w Australii. Był to ostatni konsystorz polskiego papieża (czerwone birety otrzymało wtedy 30 hierarchów). Dwa lata później Pell był jednym z głównych orędowników powołania na urząd papieża Josepha Ratzingera, z którym łączyła go przyjaźń i podobne, konserwatywne poglądy. Po abdykacji Benedykta XVI nowy papież – Franciszek – powołał go do „rady kardynałów” (C9), która miała przygotować reformę kurii rzymskiej. Pell został też prefektem sekretariatu ekonomicznego – jednej z najważniejszych instytucji nadzorujących finanse Watykanu. Był bezkompromisowy w śledzeniu nadużyć finansowych na najwyższych szczeblach kurii, czym naraził się zastępcy sekretarza stanu, abp. Giovanniemu Angelowi Becciu. Tajemnicą poliszynela było, że to właśnie Becciu najpierw usunął z urzędu rewizora Libero Milonego, zaufanego człowieka Pella, a potem nakłonił papieża, by nakazał australijskiemu kardynałowi wyjazd do Melbourne i bronienie przed sądem niewinności, co – jak już zostało powiedziane – doprowadziło do skazania Pella, a następnie jego uniewinnienia, ale przede wszystkim wyeliminowało go z gry w Watykanie, kard. Becciu zaś jeszcze przez trzy lata mógł cieszyć się bezkarnością.

Po uniewinniającym wyroku Pell wrócił do swego apartamentu na Piazza della Città Leonina, tuż przy placu św. Piotra, ale nie do pracy w kurii. Przygotował do druku „Dziennik więzienny”, w którym na blisko 450 stronach opisał swoje 444 dni spędzone w więzieniu. W ubiegły czwartek uczestniczył we mszy pogrzebowej papieża emeryta Benedykta XVI, swojego przyjaciela. Wczoraj (10 stycznia) poddał się w jednym z rzymskich szpitali operacji biodra. Zmarł wieczorem wskutek powikłań po zabiegu. Miał 81 lat.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”