Nie głoś Jezusowej prawdy tym, których nie kochasz na Jezusowy sposób

Jezus modli się za tych, którym przekazuje swoją misję. Na czym ona polega?
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

W Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana, Liturgia uczyniła nas świadkami arcykapłańskiej modlitwy naszego Pana, wypowiedzianej w wieczerniku na zakończenie Ostatniej Wieczerzy (zob. J 17).

Jezus modli się, więcej: składa siebie samego w ofierze, za tych, którym przekazuje swoją misję. Na czym ona polega? Pierwszym celem jest „otoczenie chwałą Ojca” (J 17, 1). Chodzi o to, by w życiu tak apostołów, jak i tych, do których oni dotrą, Bóg zajął należne sobie miejsce: Tego, który najwięcej „waży” (w języku Biblii słowo „chwała” wywodzi się od słowa „ciężar”). Ten jest chwalebny, kto ma w naszym życiu odpowiednią „wagę” – jest Bogiem, jeśli potrafi wszystko „przeważyć”.

Drugim celem misji Jezusa jest, „aby dał życie wieczne tym, których dał Mu Ojciec” (J 17, 2). „Życie wieczne” nie oznacza jedynie życia, „które się nie kończy”. Przedłużaniem życia w nieskończoność nie zajmuje się Jezus, lecz medycyna. W życiu wiecznym nie chodzi o długość, lecz o jakość życia: „to jest życie wieczne, aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga” (J 17, 3). „Znać” w kategoriach biblijnych oznacza tyle samo, co wejść w głęboką relację, żyć razem, współżyć, być blisko.

Jest jeszcze trzeci cel misji Jezusa: „aby byli jedno!” (J 17, 21. 22. 23). Misję Jezusa wypełnia ten, kto prowadzi ludzi do doświadczenia konkretnej wspólnoty. Budowanie chrześcijańskich wspólnot nie jest zajęciem fakultatywnym. Tam, gdzie ich nie budujemy, Kościół nie staje się obecny. Owszem, jest wszystko, co konieczne dla jego zaistnienia: Słowo, ołtarz, chleb i wino, kapłan. Jeśli jednak nie ma wspólnoty – Kościół ciągle jest tylko potencjalnością, abstrakcją, niewcielonym marzeniem... Boga.

Dla osiągnięcia tych trzech celów (chwała Boga, życie wieczne uczniów, ich jedność) Jezus wyposaża apostołów w dwa wielkie dary: po pierwsze, swoją (i Ojca) Prawdę: „Ja im przekazałem Twoje Słowo (...), Słowo Twoje jest Prawdą” (J 17, 14. 17). Po drugie, swoją (i Ojca) Miłość – „Objawiłem im Twoje imię (...), aby Miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była” (J 17, 26).

Ktoś, kto chce wobec ludzi podjąć misję Jezusa, musi wziąć obydwa te dary. Nie wystarczy jedno w oderwaniu od drugiego. Nie głoś Jezusowej Prawdy tym, których nie kochasz na Jezusowy sposób.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 25/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Wyposażeni do misji